Stara poczciwa spekulacja. Na sprzedaż wystawiają np. 10 mieszkań, a w sumie mają 20, aby utrzymać określoną cenę na rynku. Gdy ludzie kupią te 10, to znowu dostępnych jest tylko 10. Im więcej kontroli nad danym terenem mają i jak się wzajemnie dogadują, tym więcej mogą ugrać. Mogą na przykład wywołać efekt FOMO (Fear Of Missing Out) - "Już ostatnie mieszkanie w ekskluzywnej okolicy!". Kupujesz, wprowadzasz się, a za miesiąc widzisz nową rodzinę, która wprowadza się piętro wyżej.


Zarówno deweloperzy, jak i ogólnie w biznesie, wiedzą jak klientów trzymać za jaja, tylko w tym wypadku, państwo im w tym pomaga.


#polityka #patodeweloperka

454a8cab-13a4-489f-acb7-b5cfb6875376

Komentarze (7)

@PlastikowySmith na mojej wsi prywatni właściciele gruntów zawiązali spółdzielnię i robią dokładnie to samo z działkami budowlanymi. Na jednej stoi tablica "Sprzedam". Jak się sprzeda, tablica wędruje na inną.

Jeszcze jedna rzecz: inwestycja zostanie oddana do użytku kwiecień 2026 (więc realnie sierpień/wrzesien), w międzyczasie może dojść do modyfikacji planów, podział lokali na mniejsze. Akurat zajmuje się tym pośrednio zawodowo i przewinęło się sporo takich inwestycji, większość zwykle ma inną ilość lokali niż pierwotnie planowano.

Zaloguj się aby komentować