Stanąłem wypłacić kasę z bankomatu. Wracam, a przede mną samochód na chodzie, zaparkowany tak, że nie ma opcji żebym wyjechał spokojnie. Za mną blisko inne auto, na tyle, że można cofnąć i wyjechać.
Za blokujący mnie 4m luzu. Miga światłami, nic. Trąbie, nic. Pytam ludzi z kolejki do bankomatu kto tak stanął i zgłasza się typ, że on wypłaca pieniądze I dobrze stoi. Powiedziałem, że nie, bo ja się nie mieszczę z wyjazdem. Mówię, żeby się ruszył i odjechał i że jakby normalnie zaparkował, to nie byłoby problemu. Jak grochem o ścianę. Nic, nie robię afery, poczekam aż odjedzie.
Kilka minut później typ wraca, cofa, a wcześniej włącza kamerkę albo nagrywanie w niej bo maca coś przy lusterku i zapala się dioda.
Ja mam lewy kierunek włączony i ruszam. W tym momencie.on zaczyna wyjeżdżać, Ja się zatrzymałem, on też. Bez kontaktu. Postał jeszcze typ z pół minuty licząc chyba, że mnie na OC złapie albo będzie zbierał suby w necie.
Gardzę takimi podludźmi.
#patologiazmiasta #stopcham