Stanąłem wypłacić kasę z bankomatu. Wracam, a przede mną samochód na chodzie, zaparkowany tak, że nie ma opcji żebym wyjechał spokojnie. Za mną blisko inne auto, na tyle, że można cofnąć i wyjechać.

Za blokujący mnie 4m luzu. Miga światłami, nic. Trąbie, nic. Pytam ludzi z kolejki do bankomatu kto tak stanął i zgłasza się typ, że on wypłaca pieniądze I dobrze stoi. Powiedziałem, że nie, bo ja się nie mieszczę z wyjazdem. Mówię, żeby się ruszył i odjechał i że jakby normalnie zaparkował, to nie byłoby problemu. Jak grochem o ścianę. Nic, nie robię afery, poczekam aż odjedzie.

Kilka minut później typ wraca, cofa, a wcześniej włącza kamerkę albo nagrywanie w niej bo maca coś przy lusterku i zapala się dioda.

Ja mam lewy kierunek włączony i ruszam. W tym momencie.on zaczyna wyjeżdżać, Ja się zatrzymałem, on też. Bez kontaktu. Postał jeszcze typ z pół minuty licząc chyba, że mnie na OC złapie albo będzie zbierał suby w necie.

Gardzę takimi podludźmi.

#patologiazmiasta #stopcham

Komentarze (4)

@Cybulion no u mnie, luj miejscowy jakiś. Nie. Chciało mi się awanturować więc sobie spokojnie przeczekalem. No i blachy te co były.

@jarezz Kiedyś miałem akcję, że jechałem z rodzinką przez wioskę, gdzie była w cholerę wąska droga, że dwa auta nie mogły się minąć, któreś musiało zjechać na pobocze. No i wyjeżdżam sobie zza kolejnego zakrętu, a tu stoi na środku drogi odpalone, puste VW T4 dostawcy gazu. Postałem chwilę, ale nikogo nie widać. Zatrąbiłem. Zatrąbiłem jeszcze raz. Za mną zatrzymało się kolejne auto. Zatrąbiłem jeszcze ze 4 razy. Stwierdziłem, że VW stoi w takim miejscu, że dosłownie obok można było zaparkować przed bramą, to wysiadłem od siebie, wsiadłem i przestawiłem tego strucla i widzę kątem oka, że dopiero teraz jakiś stary dziad z butlą leci w moją stronę i wyskakuje z mordą, że czemu mu auto ruszam. To pytam go, czy nie mógł stanąć tak, żeby nie blokować drogi. Na co on mi odpowiada:

- NIE WIDZISZ PAN, ŻE JEST SYTUACJA?!


XDD

Zaloguj się aby komentować