#sport #igrzyskaolimpijskie2026 #nostalgia #igrzyskaolimpijskie

Wczoraj zakończyły się Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026. No i co...? Niby nic, a ja jak zawsze po zakończeniu takiej imprezy mam trochę "sportowego kaca". Będzie mi brakowało codziennych emocji i podziwiania dyscyplin z którymi stykam się w zasadzie raz na cztery lata jak np. curling albo jazda po muldach. Cóż... oglądałem wspomniany Curling a pani Stefanii Constantini mógłbym robić codziennie spaghetti. Oczywiście jarałem się medalami dla Polski pierwszy raz od czasu medalu Kamila Stocha oglądałem skoki narciarskie. Poza tym dzięki hejto wkręciłem się w hokej i igrzyska były pierwszym turniejem w tej dyscyplinie jaki śledziłem. Niestety Słowacy za których trzymałem kciuki polegli w meczu o brązowy medal z Finlandią. Oczywiście jak zawsze ja stary chłop oglądałem też łyżwiarstwo figurowe i prawie płakałem ze wzruszenia, tak piękne były to chwile. Na koniec jeszcze emocje w biegach narciarskich za sprawą Elizy Ruckiej-Michalik i to by było na tyle. Finał hokeja obserwowałem już tylko na Flashscore, bo rywalizacja USA z Kanadą, to dla mnie taka oczywista-oczywistość i liczyłem na ciekawszy mecz z udziałem kogoś z Europy.

Do zobaczenia za cztery lata.

f37a7a91-739b-4ec3-becf-8cdc836e28ad

Komentarze (6)

@WatluszPierwszy nie ma pojęcia jak Słowacy znaleźli się półfinale - wolna gra, niedokładne podania, oczywiste rozgrywanie gumy. Na dodatek trzy ruskie onuce w składzie.

@d.vil O onucach, to nawet nie widziałem. Ja się ch...ja znam na hokeju. Wkręciłem się przez hejto. Słowaków było mi zawsze szkoda, bo Czesi ich traktują, jak takich nieporadnych młodszych braci

Zaloguj się aby komentować