@JakTamCoTam było to celtyckie święto, z tym że przypuszczam że wcale nie chodzi tu o jakieś robienie sobie żartów z imigrantów z krajów celtyckich wyznających dawną wiarę - bo oni obchodzą swoje święta i tradycje we własnym gronie i nie nagabują obcych ludzi - poza tym jest ich bardzo mało.
Tam zapewne chodzi o robienie sobie jaj z jakiś przebierańców którzy chcieli zrobić sobie jaja z nich.
Kiedyś trafiłem na takich przebierańców którzy chcieli sobie ze mnie zażartować - poznać można było ich od razu bo nie znali ani języka ani zwyczajów które starali się naśladować (pomysł wzięli prawdopodobnie z jakiegoś amerykańskiego filmu gdzie było wszytko poprzekręcane). Mogłem ich potraktować np wiadrem zimnej wody wylanej na głowę (czyli zrobić dosłownie to o co poprosili) ale uznałem że to było by zbyt okrutne traktowanie młodziezy a, że akurat przypadkiem miałem trochę tradycyjnych słodyczy przywiezionych przez ciotkę która wybrała się kiedyś na wycieczkę do odległych krajów to wyszło z tego coś lepszego niż ta kostka rosołowa w papierku.
Otóż w tamtych rejonach ludzie mają smak nieco inny od naszego, uważają za przysmaki rzeczy które dla nas wydają się paskudne i nie do przełknięcia - przywiezionych słodyczy o smaku lukrecji nikt u nas nie tyknie, sam próbowałem odrobinkę, natychmiastowy odruch wymiotny. Więc leżały te pamiątkowe słodycze gdzieś na kredensie przez kilka lat i akurat sobie o nich przypomniałem jak się trafili ci jajcarze.
Oczywiście efekt był taki jak się spodziewałem - nie byli w stanie tego przełknąć i musieli się przyznać do oszustwa prosząc o wodę do popicia.