Komentarze (24)

@SUM Wiedzą co robią😂, prosta psychologia... Widzisz nasionka i cyk do koszyka, ot taki odruch bezwarunkowy

@moll Ładnie wyglądają.. i to tyle. Identycznie jest z Noire de Crimee. Właściwie, to jeszcze gorzej. Rozjazd między wyglądem a smakiem - katastrofalny.

@SUM E tam. Siać jak leci Po pierwsze musisz przerobić na własnej skórze i pomału dojść do tych odmian, które Ci smakują. Po drugie u każdego rolasa dana odmiana może się zachowywać inaczej. Stosunkowo niewiele jest odmian, co do których wszyscy są zgodni - i tych złych i tych dobrych. Po trzecie jeśli chcesz coś wiedzieć zacznij czytać fora ogrodnicze. Tam po kilkadziesiąt stron jest o odmianach. O innych rzeczach też.

@SUM Nie Czytuję o odmianach z czystej ciekawości, głównie dlatego, że ludziska mają odmiany tradycyjne, w Polsce niedostępne w otwartej sprzedaży. Sprowadzają importem prywatnym albo się dzielą w swoich kółkach. Mnie się też trafiło parę odmian z Ameryki, no bo miałem taką możliwość. Jednak z każdym rokiem oferta sklepowa się zwiększa. Problem w tym, że dla odmiany giną z handlu odmiany, które rynek już zaakceptował. No wieczna zabawa

Dobra, powiem Ci co u mnie zawsze wychodzi, jest smaczne i nie daje się zarazie. Red Pear (byle pełnowymiarowa, nie miniatura), Jutrosz, Faworyt, Mieszko, Bohun, Malinowy olbrzym, Herodes, Roma, Alaskan Fancy i Bawole serce. Pyszne, ale loteryjne w kwestii zarazy są Tasmanian Chocolate Dwarf i Dwarf Beauty King.

To jest ogromny temat i może wessać jak w czarną dziurę.

Ludziska uprawiają po 40 odmian.

Zaloguj się aby komentować