@SuperSzturmowiec Nie jest to wcale takie oczywiste. "Nikt nie czyta EULA", ale konsumenci mogą poważać niektóre zapisy umów ze względu na klauzule abuzywne. Różnie jest oczywiście w różnych jurysdykcjach, co tylko dodaje smaczku przyszłym sporom z Sony. Umowa "sprzedajemy ci dostęp na zawsze i tak reklamujemy produkt w PS Store, ale jak nam się odwidzi to go usuniemy" tak bardzo śmierdzi działaniem antykonsumenckim, że szczerze wątpię czy obroniłaby się w europejskich sądach.
Jestem pewien, że Sony nie prezentowało informacji, że dostęp jest czasowy albo od jakich umów z Discovery jest uzależniony. Nawet jeśli było to zawarte w EULA, to nie było to czytelnie przedstawione w interfejsie sklepu.