Śniło mi się, że jako mały dzieciak uratowałem jakiegoś niby wróbla że złamanym skrzydłem.
Karmiłem chuopa i o niego dbalem, ale w pewnym momencie prawda wyszła na jaw.
Zamknąłem go w plastikowym pudełku (
Prawda jednak szybko wyszła na jaw, bo podkablowali mnie bracia, a poza tym moje znalezisko robiło duzo hałasu.
Okzalalo się, że mój kolega to jakimś cudem wszystko przeżył a wróbel okazał się gołompiem.
Wszystko skończyło się dobrze, gołomp okazał się super ziomkiem i towarzyszem moich wycieczek po osiedlowym podwórku.
Wszyscy mega mi zazdrościli, bo to naprawdę klawy i mądry gołomp był.
Mój najlepszy kumpel i towarzysz, ziomek do chcachmęcenia i szponcenia, bo zachowywał się nieco jak człowiek - trochę jak w kreskówkach. Kochałem go bardzo
I wish it was true.
Koniec.
#sny #gownowpis #takietam

