Śnieżne rolki, donuty i podobne zawijańce W odpowiednich warunkach, kiedy niewielka bryłka śniegu stacza się w dół ośnieżonego zbocza lub toczy się po śniegu popychana wiatrem, może po jakimś czasie przekształcić się w coś, co będzie przypominało mniej lub bardziej foremnego śnieżnego donuta.


Zasada wydaje się prosta – lecz żeby powstał taki naturalny śnieżny zawijaniec, muszą zaistnieć bardzo specyficzne warunki. Pogoda musi być słoneczna, ale tylko na tyle, by lekko nadtopić cienką, zewnętrzną warstwę śniegu, a nie stopić ją całkowicie. Pod tą zewnętrzną warstwą mokrego śniegu musi dodatkowo znajdować się coś, do czego nadtopiony śnieg nie będzie przylegał, jak na przykład lód lub warstwa drobniejszego, bardziej sypkiego śniegu. Potrzebny jest też w miarę łagodny stok lub wiatr, który będzie popychał rolkę naprzód na tyle mocno, by mogła się turlać i powiększać, ale i na tyle delikatnie, by po drodze się nie rozpadła.


Zjawisko to jest rzadkie i częściej dotyczy terenów pagórkowatych niż typowo górzystych. Wskazuje również, że śnieg w okolicy jest niestabilny, więc w przypadku napotkania śnieżnych rolek podczas wędrówki po górach warto zachować ostrożność – ich obecność sygnalizuje podwyższone ryzyko wystąpienia lawiny.


Śnieżne rolki mają kształt mniej lub bardziej cylindryczny i są często puste w środku, ponieważ ich wewnętrzne warstwy są cieńsze i słabsze niż zewnętrzne. Większość z nich osiąga niewielkie rozmiary, choć na przykład rekordowy śnieżny donut sfotografowany w 2007 roku w USA w stanie Waszyngton miał aż 66 centymetrów średnicy (ostatnie zdjęcie).


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #pogoda

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

83377ba3-373b-4d99-91cd-460c7ce96d30
8dfb3408-4ac3-42f0-8a72-34117e87e5e2
aee80123-57d5-4acf-9a51-f6df523f6afb
3e6c4b4d-eb08-4ffe-8a6a-69e82816e66d
6490b2d0-bbc2-42ff-b55e-67e9aeb4d907

Komentarze (13)

@solly-1

  • Dzień dobry, poproszę jednego torusa z lukrem i jednego torusa z czekoladą.

  • Panie, monopolowy za rogiem jest.

@Niv Fajnie, że udało się je uchwycić Ale z nazwą "walce śnieżne" chyba się nie spotkałam, zawsze były opisywane jako rolki.

@Apaturia bo to bardziej pod Kraśnikiem niż Lublinem a Kraśnik to stan umysłu który ma swój świat, taki Sosnowiec Lubelszczyny ale x2. Wiem co mówię, mam żonę z Kraśnika

Zaloguj się aby komentować