Skąd jest ten cały mit o Polsce A - zachodniej i Polsce B - wschodniej? xD Szczerze mówiąc, to w ostatnich latach role się trochę odwróciły. Dużo kasy wpompowane w połudnowy-wschód, a na zachodzie psy dupami szczekają. Do tego po prostu obiektywnie, wschód Polski jest ładniejszy od zachodu.

Jakby sobie tak realnie Polskę podzielić, to właśnie "kongresówka" i "brudne południe" w tej chwili to są zdecydowanie lepsze miejsca do życia niż ten mityczny zachód.

Weźcie się przejedźcie po zachodnio-pomorskim albo lubuskim czy Wielkopolsce dalej jak 70km od Poznania, to nie dość, że psy dupami szczekają, to jeszcze tam nic ciekawego nie ma.

Faktem jest, że ten północny wschód jest biedny, ale generalnie Warmia-Mazury-Podlasie to są jedne z pięknejszych terenów w tym kraju, a w województwie lubuskim czy zachodnio-pomorskim jakoś perspektyw powalających na życie też nie ma xD Szczerze jakby taki mieszkaniec tego mitycznego zachodu typu Głogów, Gorzów Wlkp, albo wyżej - Koszalin czy Słupsk pojechał do Rzeszowa czy Zamościa, to by mu się oczka zaświeciły xD

Co do zachodu - Na wybory też najmniej chodzą, nawet matury tam chujowo poszły xD Życia tam nie ma.

Uprzedzając - jestem z samej północny kraju, geograficznie bliżej zachodu niż wschodu, ale po prostu z Pomorza, więc moja opinie nie wynika z bólu d⁎⁎y bycia wschodniakiem xd

#przemyslenia #zycie #pieniadze #polska #gownowpis #turystyka #rozwoj

Komentarze (9)

Wschód podobno piękny, muszę się tam kiedyś wybrać. Myślę, że PLA i PLB to przede wszystkim ilość ogłoszeń pracy i jakość płacy. Przynajmniej takie kryteria przyjąłem migrując z B do A.

@dradrian_zwierachs Właściwie to jeden pies, bo płacą tylko w największych miastach. Wiadomo, że lepiej do Wrocławia niż Rzeszowa, ale pewnie perspektywy zatrudnienia w powiatowej Polsce w obu przypadkach są podobne.

@Lopez_ w powiatówce owszem. Ale ciężko porównać takie Kielce do Poznania, bo dalej w Kielcach lipa z miodem. Nawet w trójmieście ciężko mi było cokolwiek złapać. Dobrze, że gram na streecie, bo bez tej fuchy to byłbym umarł zażulony.

Kasa w Polskę B wpompowana bo tak PiS kupuje wyborców. Nie ma równego podziału, wsadzamy pieniądze tam gdzie nam się opłaca. I piszę z mojego powiatowego doświadczenia.

Polska akurat jest śliczna w każdym jej zakątku, podlasie, mazury, ale również jeleniogórskie czy lubuskie, więc to takie farmazony że tylko wschód piękny. Takie pitolenie pod tezę.

I piszę to jako mieszkaniec południowego wschodu. Małopolska.

Za to spitolenie umysłowe i łykanie jak pelikan polityków i czarodziejów w czarnych sukienkach, na wschodzie nie ma sobie równych. U mnie nawrockiemu kapliczki stawiali. Pominę że banery na płotach wiszą do tej pory.

Nikt pisząc "Polska A" nie myśli o byłych PGRach zachodniopomorskiego czy rozwajalających się kamienivach dolniśląskiej prowincji.

Ja zauważyłem, że ten podział nadal istnieje w mentalności ludzi. Z racji że pracuję za granicą, poznaje masę ludzi z różnych zakątków Polski i chcąc czy nie, bardzo prosto przychodzi mi rozpoznać kto z części wschodniej, a kto z zachodniej. Mało kiedy zdarza mi się nie trafić.

Do lat 70. XX wieku granica z Niemcami na Odrze i Nysie była niepewna, a mienie na Ziemiach Odzyskanych traktowano jako poniemieckie, po które może wrócić jakiś Helmut. Dlatego nikt nie inwestował czasu ani wysiłku, jeśli absolutnie nie musiał albo nie przyszło takie polecenie z centrali. Dlatego kilka pokoleń mieszkało tam w poczuciu wiecznej tymczasowości, bez szczególnych głębokich więzi z miejscem, w którym przyszło żyć. No a teraz się to mści, bo jedziesz przez takie lubuskie albo zachodnipomorskie i wiele wiosek wygląda mocno postapokaliptycznie.

Bo to kolejny element w inżynierii dzielenia Polaków... Komuś bardzo zależy, żebyśmy byli podzieleni i to najlepiej tak blisko 50/50. Stąd więc Polska A/B, lewica/prawica (o centrum się w zasadzie już nie mówi), różne tan sorty ludzi itp.

Zaloguj się aby komentować