Siemka.
Mam pytanie o kredyt hipoteczny. Raty stałe czy zmienne? Krecha na 25 lat.
#kredythipoteczny
Siemka.
Mam pytanie o kredyt hipoteczny. Raty stałe czy zmienne? Krecha na 25 lat.
#kredythipoteczny
No to zalezy od oferty jaka dostaniesz. Teraz dostaniesz lepsza oferte na stale (widzialem, ze w santanderze niektorzy wynegocjowali nawet 6,99), ale podobno jest remonedacja knf, ktora zabrania refinansowania takiego kredytu, wiec jak stopa spadnie, to moze byc problem, a pewnie spadnie. Ja chyba bym szedl w zmienne.
@Kocurowy prawdziwie stałe nie występują w Polsce, bo warunki są renegocjowane co 5 lat. Tak przynajmniej było 3-4 lata temu, kiedy ja brałem hipotekę. Skusiłem się i wygrałem życie, bo miesiąc później zaczęły się pandemie, NBP zaczął głupieć, itp. Teraz w 2025 mam renegocjację warunków i jeśli nie zgodzę się na bankowe dictum, to przechodzimy na zmienne.
Dlatego muszę wyczarować resztę kasy do 2025 i im oddać, bo nie wyobrażam sobie podwojenia raty kredytu.
@MiernyMirek nie wiem jak to wyglada w Polsce ale w UK mam tak: rata stała albo zmienna. Jak stała to na rok, dwa, pięć. Pierwsza umowa na 5 lat chyba 3.5%, skończyła się, przeszlismy do innego banku i jeszcze doplacili bonus 500f za przejście do nich. Tu było chyba 2.6% umowa na dwa lata. Teraz mam znowu 5 lat w jeszcze innym banku na 1.9 albo 2.1% nie pamietam.
Jak dobrze pójdzie to za 3 lata jak się skończy to dopłacę gotówką 20k i będę po kredycie.
Tutaj się biją o klienta, klient nasz pan. Owszem stopy poszły w górę ale same formalności to trzy wizyty u doradcy kredytowego i jedna (pierwsza) u notariusza przy kupnie domu. Po żadnych bankach nie trzeba chodzić.
W Polsce szwagier kupił 12-13 lat temu mieszkanie na nowym osiedluw Zielonce pod Warszawą za coś ok 200k (takie 4 mieszkania w domu na osiedlu, tzw czwartaki). A że był budowlance zarejestrowany na najniższą krajową przez januszexa (a zarobki mial wtedy 4k czyli całkiem niezłe) to do wyboru miał tylko jeden kredyt i go wziął. Kuźwa 1200zl na 50 lat. Jak to usłyszałem to myślałem, że z krzesła spadnę. Finalnie ponad 700k za mieszkanie 200k. Gosciu miał chyba z 26 lat wtedy więc jeszcze na emeryturze musiałby spłacać. Co to kuźwa ma być?
Sprzedał to później i przyjechał do mnie do UK.
Jak obecnie młodzi mogą sobie kupić mieszkanie jak świat zwariował. Czy to już pod ten zjebanych wielki reset szykują? Ze tylko wynajem bo nikogo nie będzie stać na wklad własny i na raty?
Zakładając, że nic się nie odwali w bliskiej przyszłości, a patrząc na lata 2020-2023 niczego nie można być pewnym. Czytam rekomendację i prognozy i eksperci liczą na spadki, potem lekki wzrost o 0.50pp i znów spadki. Brzmi fajnie, ale trochę dygam. PiS stópek pewnie za bardzo podnosić nie powinien, a inna władza będzie się bała to ruszyć bo skończy na taczkach. Niby mam jeszcze około miesiąca na start z kredytem wiec poczekam na rozwój wydarzeń.
Zaloguj się aby komentować