Siemano ogrodowe świry.


Dziś chciałem Was zapytać o temat pięknej sztuki kompostowania.


Otóż mam przy domu kompostownik z którego korzystają trzy komórki rodzinne, więc i trafia do niego nieco za dużo rzeczy (resztki mięsa, bentonit kotka, gotowane warzywa) a i ciężko o dobrą proporcję masy "zielonej" do "brązowej". Myślałem, że po prostu wpłynie to negatywnie na czas kompostowania, ale mi się nigdzie nie śpieszy Kompostownik mam 3 komorowy (na razie dwie bo jak już mówiłem nigdzie mi sie nie spieszy) i tak mniej więcej liczę że 2 lata zajmie zapełnienie ponownie pierwszej komory (wtedy druga hyc do trzeciej, pierwsza do drugiej, i znowu 2 lata).


Koniec wstępu a przechodzimy do pytania: Czy kompost może sie "zepsuć"? To znaczy byłem przekonany że o to dokładnie w tym chodzi żeby sie "zepsuł", ale dzisiaj trafiłem na artykuły mówiące, że takie złe warunki mogą tak negatywnie wpłynąć na kompost, że będzie on wręcz nieprzydatny dla roślin!


Jak przekopywałem go w zeszłym tygodniu to normalnie dżdżownice żyły na dnie, więc tragedii chyba nie ma.


Ma ktoś doświadczenie z takim "nieczystym" kompostem?


#ogrodnictwo #pytanie

Komentarze (12)

@Barcol Ja mięsa bym nie dawał z powodu gryzoni. O złym kompoście jako tako nie słyszałem. Tylko kwestia taka, że jak nie ma proporcji odpowiednich azotu do węgla to nie zajdzie gorące kompostowanie i patogeny i nasiona chwastów zostaną. Ja w tym sezonie będę testował kompostowanie z enzymami i bakteriami oraz kompostowanie z grzybnią.

@Barcol ja mogę śmiało powiedzieć, że mam taki nieczysty kompost. To dziura w ziemi 2x2x2 i wyrzucam tam wszystko od obierek po resztki z obiadu. Ludzie mówią, że to trzeba pilnować ale nie mam zamiaru przejmować się gnojem bez przesady.


Nawoże tym zwykle pod ogórki i warzywa poza folią i rosną. W ubiegłym roku ogrzewałem nim folie gdy przyszły przymrozki w maju. Jak dla mnie wystarczy

@Barcol u mnie kompostownik ma już trochę lat. Czasem, bardzo długo przerabiał to, co do niego wrzucałem. Więc co jakiś czas wspomagam go jakimiś dopalaczami do kompostownika, ze sklepu rolniczego. Jednak unikam wrzucania rzeczy, takich jak koci żwirek, resztki jedzenia po obróbce cieplnej z przyprawami, cytrusów itd. Wydaje mi się, że to źle wpływa na naturalne procesy gnilne, a w dalszej części próchniczne. Po prostu docelowo będzie spleśniała masa, która może wyrządzić roślinom więcej szkody, niż pożytku.

@Barcol jak masz jakieś specjalne cele dla kompostu (kwaśny, zasadowy) to trzeba dbać co tam się wrzuca. Ja wywalam wszystko co organiczne, kociego żwiru nie bo organiczny nie jest. A potem kompost idzie pod rośliny ozdobne, krzewy i kwiatki. Jeśli chodzi o mięso to za chwilę jak tylko wyrzucę to zżerają wszystko okoliczne koty. Z minusów to mam faktycznie szczura, widzę że jakieś tunele są pokopane i raz znalazłam dolną połowę szczura obok kompostu. Pewnie jakiś kot albo lis albo łasica, które też bywają u mnie, go załatwiła.

@Barcol Może sie "zepsuć" jak zacznie Ci gnić. Kompostowanie to proces tlenowy, gnicie beztlenowy. Możesz sobie do niego wrzucać wszystko tylko ważne żeby to od czasu do czasu rozluźnić albo przerzucić z komory do komory i tyle

@GazelkaFarelka Generalnie najbardziej mi zależy żeby bambusom smakował


@Niewiemja Eh, a jak jest trochę gnity trochę tlenno fermentowany? Teraz starałem sie go nieco napowietrzyć przy przerzucaniu, ale to jednak masa niemal półpłynna jest :v Co to za tajny środek X sprzedajesz?

@Barcol No to jak jest półpłynna to troche przygnił Dodawaj karton zwykły porwany i już będziesz miał więcej węgli, trawe po koszeniu chwile podsusz i też są węgle. Nie sprzedaje nic, oddałem troche swojego kompostu na starter bo ja w swoim już mam bakterie i grzybnie. Dobrze wziąć od kogoś i czymś takim zaszczepić swój kompostownik

Zaloguj się aby komentować