Siema wszystkim z #ogrodnictwo

Szukam kosy bądź podkaszarki bateryjnej do około domowego użytku.

Mam parę baterii kompatybilnych z Makita, więc w pierwszej kolejności wybór padł na model DUR192LZ, ale cena jest dosyć wysoka. Myślałem też o Worx WG183, ale tutaj musiałbym dokupić baterie.

Może ma ktoś jakieś doświadczenia z podkaszarkami Aku i może się podzielić?

Głównie koszenie trawy dookoła roślin+ czasem większe chaszcze przy drodze.

Od razu mówię, że spalinowa odpada.

#koszenietrawy

#kiciochpyta

Komentarze (14)

Jakiś rok temu kupiłem tanią elektryczną podkaszarkę i jak na razie sprawuje się przyzwoicie, Mam też spalinową i elektryczną kupiłem z myślą żeby podkosić coś przy domku, płocie itp. żeby nie trzeba było wyciągać ciężkiej spalinowej. Ta co ja mam przy koszeniu dłuższej trawy albo chwastów bardzo często trawa owija się wokół bębna żyłką i trzeba wyłączać i rozplątywać. Podsumowując do drobnych prac jest spoko ale jak trzeba skosić coś dłuższego i na większej powierzchni to wyciągam spalinową bo jest szybciej i wygodniej

kup markowe (są o podobnych parametrach), koniecznie 2 baterie (mamy dmuchałwę millwakee i żre prąd jak... ekhm), zestaw noży/tarcz do wykaszania cięzkiego terenu(zużycie baterii powinno być mniejsze)

Mogę polecić Ryobi, ale wydaje mi się, że do przydomowego użytku większość będzie ok. Na Twoim miejscu sprawdził bym czy do baterii Makita nie ma przejściówek do innych, tańszych sprzętów.

Mam Stihla FSA57 z dwoma akumulatorami AK20 (środkowe, mniejsze są AK10, większe AK30). Dołączona w zestawie głowica kosząca z żyłką sprawdza się tylko do mniejszych/wątlejszych roślinek, perz potrafi się już omotać tak skutecznie, że sprzęt się krztusi i zatrzymuje. Dokupiłem głowicę z plastikowymi nożykami i jest o wiele lepiej, chlasta nawet lekko zdrewniałe zielsko. Co prawda przy walnięciu w kamień lub krawężnik potrafi to szybko pęknąć (żyłka się tylko strzępi i urywa), ale wtedy daje o tym znać silnym wibrowaniem całego urządzenia, bo staje się niewyważone. W pełni naładowany akumulator wystarcza na jakieś 40-45 minut ciągłej pracy.

Ale najlepsza w tym jest względna cisza i brak wibracji silnika, spalin, babrania się w oleje i inne ciecze ciekliwe. Sąsiad kiedyś przyuważył czym koszę i zdziwił się odgłosem, bo myślał początkowo, że to syn się dronem bawi. Dźwięk nawet podobny, takie szumobuczenie elektrycznego śmigiełka.

Również rozglądam się za podkaszarką bateryjną i kwestią nr jeden jest bateria - podkaszarką musi być kompatybilna z tym co mam i chyba jestem ograniczony do Yato xd

@ZohanTSW Mam od nich kosę i baterie z innych urządzeń. Zestaw 2x3Ah i 2x4Ah sprawdza się całkiem nieźle i z podwójną ładowarką można kosić bez przerwy. Radzi sobie świetnie nawet z wysoką trawą.

@KierownikW10 mam Parkside, ostatnio opierdoliłem nią ze 150m mega zarośniętego pola. Chujowo, ale stabilnie, aku 4 wystarczy na 40-60minut roboty.

Warto sobie dorobić jakiś sznurek żeby na plecach się trzymała

@KierownikW10 niech tylko przestanie padać... Kupiłem najprostszy model, teraz w promocji za 80zł. Generalnie ogarniam kosiarką, tylko parę miejsc wymaga większej precyzji, szkoda kasy na drogie sprzęty. Sam jestem ciekaw czy to się nie rozwali po pierwszym użyciu :D

@KierownikW10 to na ludzie dasz radę. Działa dobrze, trochę się wkręcało w nią siano, ale u mnie nie było koszone ponad rok xD

Zaloguj się aby komentować