Serce roście patrząc na te czasy, w których społeczeństwo wreszcie zauważa przewały w grupie zawodowej lekarzy, a raczej konowałów (bardzo szanuję lekarzy, bardzo nie szanuję konowałów). Nareszcie ludzie łapią, że konowały potrafią być w wielu miejscach jednocześnie, dyżury są często wirtualne, a najgłośniej mówią, że mało zarabiają (szczególnie po studiach, gdzie na start na samym stażu mają tyle co specjalista w korpo).
Piękne, naprawdę piękne
Oczywiście uprzedzając ewentualne niezrozumienie - NIE GENERALIZUJE, NIE KAŻDY LEKARZ JEST KONOWAŁEM. Mówię o cwaniakach, którzy ru⁎⁎⁎ją nas wszystkich, ale zwracam też uwagę, że środowisko lekarskie udaje, że problem nie istnieje, ewentualnie to jednostkowe przypadki.
#konowalposting #medycyna