@CHVOS Te limity wagowe to ściema jest, jak zwykle chodzi o kasę. Chcieli pewnie przyoszczędzić na paliwie i taniej dla nich było wypłacić jakieś śmieszne odszkodowania niż dolać drogiego paliwa do zbiorników.
Przy typowych lotach średnich dystansów (np. Europa – Azja) samoloty są często obciążone w okolicach 70–85% swojego maksymalnego MTOW. jestem zbyt leniwy, żeby to samemu teraz dokładnie sprawdzać więc z AI:
Faktyczna masa startowa w konkretnym locie z Polski na Majorkę/Malagę będzie zazwyczaj znacznie niższa od maksymalnego MTOW tej maszyny.
Oto jak to wygląda w praktyce dla typowych samolotów używanych na tej trasie (np. Boeing 737, Airbus A320):
-
Maksymalny MTOW (teoretyczny limit maszyny):
-
Dla popularnego Airbusa A320: wynosi około 78 000 kg (78 ton).
-
Dla Boeinga 737-800: wynosi około 79 000 kg (79 ton).
-
Dla nowszych modeli (np. A320neo, 737 MAX): może sięgać 80 000 – 85 000 kg.
-
Rzeczywista masa startowa na trasie Polska – Majorka/Malaga: Trasa ta ma dystans około 2 000 – 2 400 km (lot trwa ok. 3 godziny). Jest to relatywnie krótki lot.
-
Samolot nie musi zabierać pełnego zapasu paliwa na cały lot (zostawia się rezerwę).
-
Przy tak krótkim dystansie paliwo stanowi mniejszą część masy niż przy lotach transoceanicznych.
-
Szacunkowo: Samolot na tej trasie wystartuje z masą w granicach 60 000 – 70 000 kg (zależnie od liczby pasażerów i bagażu).
-
Ile jest zapasu?
-
Przy pełnym załadunku (pasażerowie + bagaż + paliwo na lot + rezerwy), na tej konkretnej trasie samolot zazwyczaj wykorzystuje około 80–90% swojego maksymalnego MTOW.
-
Zapas (margin): Zostaje więc zazwyczaj 10–20% (czyli około 10–15 ton) rezerwy masy, której nie można wykorzystać, chyba że:
-
Zmieni się trasa na znacznie dłuższą (np. do USA).
-
Zmienią się warunki (np. bardzo wysoka temperatura na lotnisku startu, co wymusza redukcję masy).
-
Samolot miałby zostać przebudowany na wersję o większym zasięgu (co rzadko dotyczy linii czarterowych na takie trasy).
Podsumowanie**:** Na trasie z Polski na Majorkę/Malagę samolot (np. A320) nie lata "pod pełnym limitem" w sensie wykorzystania całej konstrukcyjnej możliwości masy. Zazwyczaj pozostaje zapas rzędu kilku do kilkunastu ton (ok. 10-15% MTOW), który jest rezerwą na dłuższe trasy lub trudniejsze warunki atmosferyczne. Głównym ograniczeniem na tej trasie nie jest zazwyczaj waga, ale czas lotu i zużycie paliwa.
Dla Londynu będzie podobnie chyba, że bryci ważą już po kilka ton.
Jeżeli coś się nie zgadza to prosiłbym eksperta awiacji o komentarz, dziękuję.