#samochody #motoryzacja #mechanikasamochodowa


Pacjent T4 '92

Coś bije na przednich kołach.

Szybsze bicie wraz ze wzrostem prędkości.

Odczuwalne po 40km/h.

Czuć na kierownicy i podłodze szoferki.

Opony świeże, wymienione u wulkanizatora - brak poprawy.

Szarpak na przeglądzie nic nie wykazał w czerwcu.

Swożnie wymienione z 1,5 roku temu.

Podczas hamowania brak różnicy, tak samo bije.

Co mogę jeszcze w miarę samodzielnie sprawdzić?

Komentarze (17)

@Dalmierz_Ploza Mnie też raz tak powiedział, a po zdjęciu opon okazało się że mam deformacje widoczną gołym okiem. No ale to moje życiowe doświadczenie, w tym wypadku może być coś innego.

@Dalmierz_Ploza ciężko wróżyć, dodam tylko że jeśli tarcza byłaby mocno zwichrowana, to będzie bić również bez hamowania - chociaż hamowanie powinno uwypuklić problem, no i przy hamowaniu powinno to być wyczuwalne również przy niższych prędkościach.

Zacząłbym jednak od podstaw. Przednia oś w górę i poszarp kołami, może po prostu któreś łożysko się kończy, może któraś tuleja się oberwała.

Zwróć uwagę czy bicie występuje niezależnie od zasprzęglenia, tj. czy jazda na luzie zmienia objawy, bo jeżeli tak no to można założyć że problem najprędzej jest w samym układzie napędowym i trzeba iść od przegubów zewnętrznych, po półosi, aż do dyfra w skrzyni czy wręcz do dwumasu bo tam już chyba bywały, i próbować namierzyć luzy/bicie. Ale najpierw koła w górę i szarp. Na szarpakach nie zawsze wychwycą luzy, bo patrzą głównie na sworznie a może być rozsypane łożysko - nie zawsze będzie tak charakterystycznie huczeć.

Warto też sprawdzić stan zawieszenia silnika/skrzyni, niech ktoś napina układ sprzęgłem (jakby chciał ruszyć, może być na ręcznym) a ty patrz czy silnik nie gania, nie przeskakuje po całej komorze.

@Dalmierz_Ploza to są takie rzeczy które ciężko oceniać na odległość, nawet na żywo czasem ciężko to ocenić mechanikowi ale próbuj w ten sposób, wołaj jak coś.

Zaloguj się aby komentować