Dyskusja użytkownika redve
#samochody kiedy próbujesz kupić pierwszy samochód
Kurna, oglądałem auto za 7k. Stan prawie igła (sprzedawca zapewniał że do włożenia jest max 800zł, z robocizną), do zrobienia tylko:
jebitna dziura w podłodze (większa od dłoni)
wymiana maski
złamane progi
łożysko w kole do wymiany
butla z gazem też
niesprawne 2 z 3 świateł stopu
pęknięta jakaś guma za 60zł
niesprawne ogrzewanie
tylni błotnik gnije
"kasetka która wydaje dźwięki podczas jazdy, którą fabrycznie wkładają tylko do samochodów marki XYZ" jak to określił sprzedawca XDDDD, ale nie odkryłem finalnie co to było
rozrząd do zrobienia za 20k, ale to już pierdoła
Mechanik powiedział że 5k musze wsadzić na start, żeby chociaż przegląd dostać. Znajomy mi potem napisał, że ten samochód dostał przegląd w listopadzie, ale nie przeszedł go 2 tygodnie wcześniej, w tym samym warsztacie xD
