Zawsze jak widzę auto zaparkowane niezgodnie z panującymi zasadami to krew mnie zalewa i myślę sobie, co za pi*da tu parkuje, jakbym miał karnego to natychmiast przykleiłbym na szybę, ale potem spływa na mnie mądrość wieków i doświadczenie. Wtedy myślę sobie, przecież frajer mógł tak stanąć przez innych debili, co źle parkowali, a teraz debile się rozjechali i został się on sam. A wszyscy co przechodzą wyzywają go od pierdoły. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, nie kto musiał sam źle parkować bo nie było jak inaczej, a potem wraca i okazuje się ze tylko moje auto stoi źle, bo debile się dawno rozjechali…