Salam stulejkum.

Co tam u Was na grzale?

#conaklaciewariacie


U mnie pierwszy z trzech bliskowschodnich zakupów- Abdul Samad Al Qurashi Safari Black.

Kolejny flanker Safari, kolejny który nie ma nic wspólnego z oryginałem, a ma jedynie bazować na nazwie. Po Blue przyszedł Black.

Piękna skóra podbita liminkową świeżością. Wszystko na kremowej bazie. Dla mnie się podoba. Nieco przypomina TF Fabulous w wyraźnie arabskim klimacie.

#perfumy

58f01758-4695-4189-9ab0-75ba242deeba

Komentarze (19)

@Earl_Grey_Blue otwiera się super, ale potem mocno traci jak dla mnie - moje skojarzenie w późniejszych etapach to niszowa perfumeria w ciągu dnia, czyli pachnie luksusowo ale generycznie

@testowy_test zimowy dzień to nie najlepsza okazja na testowanie tego zapachu, ale na ten moment jestem zadowolony. Chociaż nie ma go oficjalnie w składzie to czuję tu fajny jaśmin zblendowany z ambrą.

@Okrutnik Bortnikoff Oud Monarch. Kwiaty, przyprawy i oudzik. Wszystko na słodko i grzecznie podane. Entry level ? Tak, ale wciąż daje mi masę radości.

@Okrutnik nawet nie wiedziałem, że taki flanker wyszedł :D

U mnie dziś Bortnikoff Tabac Dore tylko tym razem odlewka z najnowszego wypustu. Po opiniach liczyłem się z tym, że będzie gorzej, ale aż takiego downgrade’u się nie spodziewałem. Przez pierwsze kilka sekund można wyczuć coś wspólnego ze starą wersją, ale szybko zaczyna żyć własnym życiem, jest zdecydowanie mroczniejszy, bardziej drzewny i gorzki; ma w sobie też coś jakby mokrego i zbutwiałego. Głównie to byłem go ciekawy czy ma mocniejsze parametry od starej wersja, a okazuje się, że jest gorzej nawet pod tym względem, po mocnym otwarciu in your face, szybko gaśnie.

Zaloguj się aby komentować