Salam salam. Dziś jest grany klasyczek. Doskonale wszystkim znany i lubiany Abdul Samad Al Qurashi Blend. Cudowny jest to zapach. Naczytałem się głupot, że napsuli parametrów, a to wciąż killer. Aplikacja katyńska (dwa za uszy i w tył głowy) zalecana.


A co tam u Was na skórce? #conaklaciewariacie #perfumy

fa813b94-bfa8-4f2e-9665-faa7224ff611

Komentarze (18)

Bois 1920 Scuro - konserwatywny kadzidlaczek w stylu Avignon czy tam mniej chemicznego Full Incense, który mógłby być dobrym wyborem na jedyny taki zapach w kolekcji, ale który raczej nie zrobi wrażenia na kimś obwąchanym w tej kategorii

@Okrutnik Dzisiaj i przez najbliższe 2 tygodnie Casbah. Sponsorem tego eventu jest popsuty atomizer we flakonie.


PS chce ktoś jakieś mililitry?

@Okrutnik Hejo! Al Qurashi Blend Zawsze Oczywiście!


ALD Walimah II - łagodząco wpływa na mój nastrój. W tym zapachu chcę być lepszy, niż jestem.

@pomidorowazupa ja się waham pomiędzy Ottoman, Creme i Walimah. Zależy, jak siądzie nastrój. Ale tak, jak Wyspa Wielkanocna zatrzymała się w epoce trawy, to ja - mimo nieustannych testów - wciąż tkwię w epoce ALD i narcystycznego Adama. Znawcy z Basenotes nazywali go już kilkukrotnie amatorem. A jednak, ma czuja. Te zapachy po prostu działają. Dla porównania: ostatni mój zakup - Pinoy Sirun. Nawet nie mam serca puszczać tego dalej. Dobra, nie wyszło drogo, ale patrząc na ceny na "Proud to be Pinoy Sirun", 10 na 10 razy wybiorę w ciemno droższy Kashti lub Jogi, a już na tańszego Adasia. Kurde, miałem o tym napisać taki wyrzyg emocjonalny w sumie... nie było czasu.

Zaloguj się aby komentować