@Ragnarokk pierwsza rzecz jest taka, że ciężko w ogóle cokolwiek na ten temat ustalić, bo wiekwzowc tych analiz wyborczych które idą do społeczności międzynarodowej jest sponsorowana przez demokratów. Także teges.
Tam pole do zmian jest gigantyczne, tradycyjnie w stanach po podwyżkach cen paliw następuje zmiana obozu rządzącego. Tak jest tam w zasadzie od IIWŚ. Za Bidena były naprawdę duże podwyżki i jak ktoś płaci podobne ceny co w Europie 15 lat temu to jest to tam już spory skandal i zdzierstwo.
Pewnie i tak Trump wygra minimalnie, bo w ostatnich latach nastąpiła radykalizacja polityczna - ale w Stanach odczuwalnie żyło się gorzej za Bidena. To jest fakt. Jak ktoś powie, że za Trumpa było lepiej to nie jest to jakieś jojczenie tylko może rzucić pękiem statystyk. Jak demokraci nie mają jakie asów w rękawie to nie wiem co by się musiało dziać żeby Trump przegrał. No jedyna szansa jakby niezależny kandydat mu głosy podebrał w zasadzie, bo rzeczywiście zmęczenie obozami republikanów i demokratów może być znacznie większe niż zazwyczaj.