Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną Szymona Kluki. Precedensowy wyrok to bat na rolników - Przepisy i regulacje

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, jaką wniósł do wyroku łódzkich sądów Szymon Kluka - właściciel małej chlewni w Grodzisku pod Łodzią. Sąsiedzi pozwali go wcześniej o odszkodowania za przykre zapachy i hałasy z jego gospodarstwa, a sądy przyznały rację powodom. W obliczu decyzji Sądu Najwyższego, precedensowy wyrok wobec rolnika spod Łodzi może uruchomić tsunami pozwów, które zniszczy produkcję zwierzęcą w Polsce.


#wiadomoscipolska #rolnictwo

www.farmer.pl

Komentarze (10)

Ja bym powiedział, że tak powinno być. Chce ktoś robić przemysłową produkcję zwierzęcą albo obornik wywalać, to won od zabudowań mieszkalnych.

@HueHue a wieś to znaczy że można od razu srać na każdym rogu? Produkcja uciążliwa, to produkcja uciążliwa i tyle w temacie.

@kitty95 Gdy budujesz się przy kościele, spodziewaj się, że będą bić dzwony.

Przy lotnisku, że będzie hałas.

Na terenach zalewowych, że nikt cię od powodzi nie ubezpieczy.

A na wsi, że będzie czuć oborą.

Na bazie faktów z artykułu, wyrok i odrzucenie kasacji jest niesprawiedliwe, a zasada pierwszeństwa jest słuszna.

@kitty95 @HueHue cywilizacja postępuje i ludzie oczekują wyższego standardu życia - są odpowiednie sposoby, zarówno sztuczne i naturalne, aby ograniczyć immisje.


Oprócz zachowania odpowiedniego dystansu od innych zabudowań - swoimi działkami jako buforem - stosuje się też urządzenia filtrujące różnego rodzaju w budynkach, kurtyny wodne i inne systemy wychwytu gazów, pyłów i oparów, są też wskazane np. nasady drzew, czy budowa uwzględniająca przeważający kierunek wiatrów czy ukształtowanie terenu. Niedawno śmiali się, że dla krów dodaje się dodatki do pasz, żeby wydzielały mniej gazów - no cóż, niech się nieświadomi śmieją dalej.


Z hałasem dokładnie tak samo: bufor ziemi, ukształtowanie terenu, izolacja akustyczna budynków, ekrany dźwiękochłonne i tak dalej...

@eloyard tak, a lotniska mają procedury ograniczające hałas albo wyłączenia startów w określonych godzinach, przykładowo.


Faktem jest, że z jednej strony ludzie potrafią być roszczeniowi, ale faktem też jest, że innym w imię patologicznie pojmowanego prawa własności, czy "pierwszeństwa" wydaje się, że mogą robić wszystko.


Akurat sfera oddziaływania takiej smrodliwej czy hałaśliwej produkcji wykracza poza najbliższe zabudowania, często to jest spory obszar obejmujący również zabudowę dużo wcześniejszą. Stąd powoływanie się na prawo "pierwszeństwa", to jest tzw. chłopski rozum i nic poza tym. Decydująca jest szkodliwość oddziaływania i jego zasięg i tyle.


Jedynym problemem w .pl jest, że na terenie oznaczonym R możesz teoretycznie i pietruszkę hodować i tor wyścigowy zrobić, jako działalność pozarolniczą, bo nie ma rozróżnienia dopuszczalnych rodzajów działalności. Stąd rolasom się wydaje, że wszystko mogą.


A drugi problem to brak stref buforowych pomiędzy terenami mieszkalnymi, a rolniczymi, usługowymi, czy produkcyjnymi, czyli efekt bajzlu urbanistycznego. I potem są kurioza, że ja na terenie MN szklarni nie postawię, ale za płotem już można siać żyto, bo jest R.

@eloyard No, to wystarczy, że mu to sfinansują i po problemie.

wydaje się, że mogą robić wszystko.

@kitty95 Nie wszystko, tylko to co robili do tej pory.

A drugi problem to brak stref buforowych pomiędzy terenami mieszkalnymi, a rolniczymi, usługowymi, czy produkcyjnymi, czyli efekt bajzlu urbanistycznego.

My przyszli, nie wiedzieli, wybudowali, a teraz śmierdzi i jest hałas. No sorry...

@HueHue jestem przekonany że korzysta z wielu dotacji - także tak, ma przekazywane środki finansowe.


Pamiętaj też że koncept immisji nie polega na tym, że to ktoś inny ma zasponsorować zaprzestanie ich - to jest problem tego, co zanieczyszcza, żeby się dostosować.

@HueHue no momencik, ale kto pola na działeczki dzieli i sprzedaje, żeby dobra gotóweczka była? Ci co się sprowadzają, czy może ci z "pierwszeństwem"? Pieniążki wziąć to fajnie, ale jak ludzie za te pieniążki, niemałe zresztą, jakichś minimalnych standardów otoczenia oczekują, to już niefajnie? Jak mam uchwalony MPZP i teren pod zabudowę jednorodzinną, to z całym szacunkiem, ale z produkcją rolniczą niech wypierdalają poza strefę oddziaływania. Na tej zasadzie, to w środku miast powinny cały czas wysypiska funkcjonować.

Zaloguj się aby komentować