Rzuciłem kiedyś fajki na 7 lat. Od 4 lat znowu palę i rzucam na zmianę, ale już bardzo łatwo mi wrócić, wystarczy trochę stresu w pracy... Miałem nawet kilkumiesięczną przerwę do października tamtego roku, ale po śmierci nabliższej dla mnie osoby nie umiem się ogarnąć i rzucić tego porządnie. Mam już tego dość. A nawet szlugi mi nie smakują, a raczej mało kiedy. Jeszcze lekka deprecha nie pomaga. 30 koła wsadziłem w zęby i nawet mnie to nie motywuje dostatecznie dorzucenia.


#żalęsię #rzucaniepalenia

Komentarze (12)

@Matteo Mój wujek też nałogowo rzucał palenie. Ćmił dalej nawet po wycięciu 2 płatów płuca po wykryciu raka. Ale nie zasilił statystyk rakowych, bo zmarł na zawał po operacji i wypisaniu do domu (serce chyba ma pod górkę po czymś takim).

Paliłem 15 lat i w grudniu rzuciłem, na początku było ciężko, kaszel, ch⁎⁎⁎we samopoczucie Itp. Teraz jest ok, nie ciągnie przy alko i kawie a tego najbardziej się obawiałem. Nie chcę wracać do tego gówna.

@JackTheRipper nie wrócisz! dzięki za podzielenie się historią, widze że ludzie palili dużo dłużej ode mnie i sobie z tym poradzili

@Matteo Zainteresuj się TABAKĄ. Nie szkodzi, nie śmierdzi, nie trzeba wychodzić zajarać, do wyboru różne aromaty. Puszka 20g starcza na miesiąc (koszt 30pln). No i ma witaminę N.

Jedyny minus to brązowe gile :).

@Loco stary, od tego dopiero jestem uzalezniony w pracy xd fajki rzucilem wiele razy a tego w ogole od 5 lat prawie. Mam rozjebany nos przez caly tydzien, dopiero w weekend dochodze do siebie xd ale dziekuje za rade!

@Matteo Ale używasz szczyptę na błony śluzowe czy "metodą polską" prosto w zatoki w ilościach hurtowych? Życzę zerwania z paleniem, bo to zło. Dla mnie tabaka jest OK, ale ja nigdy nie byłem hardcorowym palaczem.

Zaloguj się aby komentować