Ruscy chwalą się naszym Polakiem.
Obywatel NATO walczący po stronie Rosji na Ukrainie daje im +2 mocy przeciw banderowcom.
Po spojrzeniu można poznać, że jest Polakiem.
Również fakt, że nie widać jego uśmiechu, wskazuje na to, że jest Polakiem.
Polacy nie przyjeżdżają z fabryki z funkcją „uśmiechu” zamontowaną w standardowych modelach.
Z komentarzy pod dumnym zdjęciem można też wywnioskować, że poza czarnymi ściąganymi z Afryki, w ruskim wojsku służą głównie Serbowie.
Jednostki PMC Redut i Pyatnashka nie wymagają od mięsa biegłej znajomości języka rosyjskiego.
Wypowiedź jednego z Serbów:
Zależy, czy znasz rosyjski, czy nie i do jakiej jednostki cię wysłano. Jestem Serbem i znam gościa, który zgłosił się na ochotnika do PMC Redut. Byli dobrze wyposażeni i przeszli 2 pełne miesiące szkolenia (wszyscy wcześniej odbyli roczny pobór do wojska w Serbii). W ciągu sześciu miesięcy, kiedy tam był, odnieśli dwa lekkie obrażenia od odłamków drona, które ich ominęły, ale to wszystko.
Każda jednostka w 51. armii, która przyjmuje cudzoziemców, jest kompletnym gównem, a jej dowódcy to ćpuny
Jeśli chodzi o tę jednostkę, to nie jest ona w ataku, tylko w artylerii
Polaka wyposażyli w AK12
#wojna #rosja #ukraina


