Jeździłbym Myślałem ostatnio o zakupie nowego samochodu i uświadomiłem sobie, że nie wyobrazam sobie już prowadzenia "normalnego" samochodu. Oczywiście zawstydziłem się, bo pomyślałem, że mam pewnie potrzebę zwracania na siebie uwagi, ale po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że jednak nie. Jeśli o mnie chodzi, to może bym i wolał, żeby nikt nie wiedział, że jakiś tam samochód jest mój. Chodzi tylko o to, żebym JA po wyjściu np z marketu zobaczył go na parkingu i pomyślał "ale odjazd! to mój samochód!".
Ten trochę przypomina mi jakiś czołg i ogólnie uważam, że to fejk, że to żaden Amber - samochód elektryczny, tylko ktoś se go ulepił z włokna, Ale odjazd jest