Rosjanie wydają prawie połowę swojego budżetu na żywność. Zaleca się im uprawę własnych warzyw

Wydatki mieszkańców Rosji na żywność osiągnęły najwyższy poziom od 16 lat. Odpowiednie dane zostały opublikowane przez Rosstat, zauważając, że na początku 2026 r. Rosjanie zaczęli wydawać prawie 40% swoich dochodów na żywność.


Udział wydatków na żywność w budżetach obywateli Rosji osiągnął maksimum od ponad półtorej dekady, wynika z danych opublikowanych przez Rosstat. Szacuje się, że na początku roku na żywność wydano 39% wszystkich wydatków Rosjan. Ostatni raz takie dane odnotowano w kraju w 2008 roku.


W wywiadzie dla mediów Natalia Orlova, główna ekonomistka Alfa Bank, nazwała to alarmującym sygnałem: "Wysoki odsetek wydatków na żywność jest typowy dla krajów o niższych dochodach. Na przykład w Indiach udział wydatków na żywność wynosi około 44%, ale w krajach rozwiniętych jest znacznie niższy i nie przekracza 20% (w USA - około 13%)". [...]


#wiadomosciswiat #rosja #ekonomia #inflacja #zywnosc #politykazagraniczna #polskaagencjaprasowa

euronews

Komentarze (10)

@Opornik wymiana mierzy przedsiębiorstwami była barterowa. Niespłacalnosc faktur przewyższała 50%, a tuż za rogiem szakala mafia.


Cudowne czasy dla rusków. Siedzieli cicho na dupie. I tego im teraz życzę

@Opornik to realia lat 90 w Rosji, których punktem kulminacyjnym był 1998 r.

Banki upadały, rubel dewaluowano 2 razy, ludzie tracili wszystkie swoje oszczędności. Pewne były tylko haracz i wpierdol na rogu :)

@alaMAkota Ale ja to wiem, wspomniany przez ciebie barter między firmami to dla mnie trochę nowość, ludzi po prostu ruchany bez mydła i nikt się nie przejmował, a sowiecki człowiek grzecznie to brał na klatę. Pandrioszka Krystyny Kurczab-Redlich mi się przypomniała.

@Opornik fantastyczna sprawa - cofasz się do średniowiecza. Wypłatę dostajesz w garnkach i maśle, które wymieniasz na paliwo na stacji , albo zeszyty do szkoły dla dzieciaków. Co ciekawe powszechny był szczególnie w przemyśle ciężkim i energetyce.


Miał swoje plusy - utrzymywały się fabryki totalnie nierentowne, a ściąganie podatków okazało się niemożliwa.


Taki dziki Wschód, który się odradza. Nie ma oczywiście wiarygodnych statystyk, ale barter wraca do łask, nie wiadomo tylko w jakim procencie transakcji.

@Mr.Mars Super, przypomną im się dumne czasy blokady Leningradu xD Czytałem pamiętnik babci mojego znajomego która to przeżyła, takie same miała zalecenia. W lecie ogródek, w zimie zupa z obicia foteli...

Zaloguj się aby komentować