Rok 2028, Lublin. Student pierwszego rocznika medycyny na KULu zdaje egzamin lekarski.
Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:
- Czyj jest to szkielet?
Student chwilę się zastanawia: Pies, a może jednak wilk?
- To szkielet psa, księże profesorze - odpowiada.
- Dobrze, a ten?
Student myśli: Krowa, albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
- To szkielet krowy, księże profesorze- odpowiada.
- Dobrze, no i ostatni szkielet.
Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
- No słucham? - ponagla egzaminator.
Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię - zastanawia się nadal student.
Denerwujący się egzaminator podpowiada:
- No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
Zdumiony student:
- Niemożliwe! Wojtyła?
#dowcipy
#dowcip

