Robert Crumb, Trzy scenariusze dla Ameryki (i świata), 1968. Katastrofa ekologiczna, technologiczna utopia i symbioza z naturą. Jak na razie pierwszy scenariusz idzie pełną parą.


#historia #starszezwoje

938caa0f-75f7-4eab-b7ae-5930e68ff781

Komentarze (8)

Wariant 3 każdy wie że byłby idealny. Ale wszyscy idziemy do 1 albo 2 niczym po nitce poprzez nasze wybory stylu życia, dokonywanych zakupów i uwielbienia do konsumpcjonizmu. Nie ma nadziei dla tego świata chyba ze dla garstki najbogatszych i kroporacji.

@myrmekochoria Najpiękniejszy byłby miks 2 i 3, jednak na chwilę obecną wszystko zmierza w kierunku czegoś gorszego niż 1. Teoretycznie wszelkie surowce jesteśmy w stanie wydobywać w przestrzeni kosmicznej, przemysł ciężki teoretycznie również da się tam przenieść. Ludzkość mogłaby na ziemi ograniczyć emisję gazów cieplarnianych niemal do zera. Tylko ciężko wytłumaczyć milionom górników i januszy że ich 1.9 TDI w skali globalnej i dziesiątkach lat przyczyniają się do spełnienia najczarniejszej wizji. Same działania jednostek w celu bycia "eko" tak naprawdę jest pomijalne. Potrzebne jest globalne zaprzestanie eksploatacji paliw kopalnych i degradacji środowiska. Nie uda się to jednak bez dostępu do nowych technologii które pozwolą na generowanie energii prawie z niczego. O ile można by zastąpić wszystkie elektrownie węglowe atomowymi, wszystkie kopciuchy w domach ogrzewaniem na prąd (lub siecią ciepłowniczą), to z transportem już lekko nie jest, obecne akumulatory potrzebują zbyt wiele pierwiastków ziem rzadkich. Gdybając dochodzę do wniosku, że rewolucja w akumulatorach (tanie wytworzenie, prosty recykling, brak potrzebny rzadkich pierwiastków) dała by nowe życie dla pojazdów oraz dała możliwość magazynowania ogromnych ilości energii ze źródeł odnawialnych (woda, wiatr, światło). Są jeszcze kolejne problemy, ilość materiałów koniecznych do wytwarzania wszelkich dóbr rośnie lawinowo, śmieci, degradacja środowiska...


Tak wiec:

przemysł i wydobycie do kosmosu,

zastąpić węgiel i gaz atomem oraz docelowo elektrowniami fuzyjnymi,

potrzebne nowe typy baterii,


Ile z tego realizuje nasz rząd? Bo jak na razie broni górników i skutecznie udaje budowanie elektrowni atomowych.

@Jajco Od pierwszego lotu Wilbura Wrighta do pierwszego lotu na księżyc minęło 66 lat. Obecnie potrafimy przetransportować fragmenty planetoidy na ziemię (rok 2010), co prawda kilka gram, ale od czegoś trzeba zacząć.

@Marchew w rozwoju większości dziedzin w historii było tak że na początku postępy były najszybsze. Jaki rzeczywisty postęp w podróży kosmicznej nastąpił od ladowania na księżycu? Mowie o rzeczywistych wynikach a nie niewymiernych rzeczach takich jak wygodniejsze statki itd.

@Jajco Na chwilę obecną to chyba wciąż te same sondy wyposażone w coraz lepszą aparaturę naukową... Z nowości przychodzą mi do głowy misje "wydobywcze" typu Hayabusa czy OSIRIS-REx.

Zaloguj się aby komentować