RIP https://www.hejto.pl/uzytkownik/myrmekochoria


Szkoda tomka, bo robił ciekawe wrzuty, ale z drugiej strony sam kiedyś uznał, że mu na hejto i vikop atencja się nie zgadza jak na reddicie, więc ziobro zdziwienia, że odszedł


#nekroblog #znikajacyuzytkownicy #zniknieciuserzy

Komentarze (18)

@Vampiress hmmm... ja rozumiem, że udzielamy się tu po coś. Łechtamy swoje ego itd. Ale, żeby aż takie parcie mieć, żeby usuwać konto, bo jest za mała atencja? Ja trochę z tego powodu straciłem połowę szacunku do moll. Bo jednak wyszło na to, że woli być na vikop, bo ma tam więcej uwagi. A lubiłem ją ehhh

@Klamra była jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób tutaj, wszyscy wiedzieli, że można się do Niej zwrócić w wielu różnych tematach, poczuła się tym przytłoczona i tyle, usunęła konto. Mimo że wiele razy rozmawialiśmy, to wciąż nie do końca pojmuję powody, niemniej szanuję Jej decyzję i tyle. Może kiedyś wróci, może nie - nie ma się o co na Nią obrażać

@bojowonastawionaowca a tam nie jest rozpoznawalna? Jak w czwartek odbywało się na wykopie nawoływanie do strajku, to wykopki robiły copy paste oryginalnego posta, w którym był akapit w stylu "niech ciocia moll przestanie wrzucać ciasteczka". A jej tag autorski ma w tej chwili 2.9k obserwujących. To tyle jeśli chodzi o anonimowość na wykop.

@Vampiress oczywiście, że nie jest tam anonimowa, niemniej to nie jest ten poziom rozpoznawalności co był tutaj, gdzie mocno angażowała się w liczne tematy - hejtoswatki, książki, kawiarenka, etc


Jak mówiłem, sam nie do końca rozumiem powodu, niemniej go akceptuje. Tym wszystkim, co tu działała, zasłużyła w zupełności, żeby uszanować Jej zdanie. Ja uważam, że zatęskni i wróci - ale to będzie tylko i wyłącznie Jej decyzja, po prostu potrzebuje pewnie czasu

@bojowonastawionaowca Ja się nie obrażam. Po prostu, osobiście, wyczuwam "parcie na szkło" i o ile, wszyscy tu mamy parcie, to tam wydaje mi się trochę nieprzyzwoite. Wszedłem na wykop kilka tygodni temu i ona jest widoczna w wielu wątkach. Nie jest tam anonimem w żadnym wypadku.

@Klamra Jak z Nią rozmawiam co jakiś czas, nawet jak już stąd odeszła - nie uważam, żeby to było parcie na szkło. Owszem, ma często dużo i gęsto do powiedzenia, ale to nie oznacza, że sama chce się pchać na afisz. Po prostu jest na tyle charakterystyczną osobą, która bardzo łatwo zapada w pamięć, że tak wychodzi

@Vampiress a na liczbę obserwujących tagi na wykopie nie ma co patrzeć, bo spokojnie z 90% tej liczby to boty - po prostu na wykopie przy zakładaniu konta trzeba wybrać kilka tagów do zaobserwowania na początek i to pięknie różnym tagom nabija liczniki xD

@Vampiress Ciekawi mnie jak te wirtualne plusiki przekładają się na sukces w życiu osobistym i zawodowym Albo nawet internetowym.


Wrzucanie czyichś fotografii z krótkim opisem nie jest atencją wobec użytkownika, tylko wobec treści którą w sumie tylko przekleja. Nie rozumiem co za różnica czy to zbierze 10 plusów czy 2 tysiące.


Sam używam reddita i upvotuję dużo rzeczy, w tym historyporn, ale jakbym miał wymienić z pamięci jednego użytkownika, to nie wymienię. Tyle z tej ich atencji. To prędzej na takich hejto ciężej ich zastąpić, a na reddicie nie on, to kto inny wrzuci, nikt tam w nick nie patrzy.

@Vampiress a, no chyba że ma swojego suba, to okej. To podziwiam, bo gdybym z taką zaciętością prowadził taki spis, wolałbym stworzyć swoją stronę. Ale co kto woli, w sumie wykonywać pracę za upvoty i jakieś wirtualne klepanie po plecach xd

@onpanopticon "Ciekawi mnie jak te wirtualne plusiki przekładają się na sukces w życiu osobistym i zawodowym"

dobre pytanie. Ja np. osobiście czerpię satysfakcję, z tego, że ktoś czyta moje wypociny. To jakiś sposób docenienia. Może jakieś moje niespełnione ambicje. Ale przy tym, zwracam uwagę na poziom tych docenień. Nie ilość. I potrafię zrobić wpis lub artykuł, dla jednego komentarza.

@Klamra bardziej mi chodziło o to, że jaką różnicę robi ci skala. Czy przeczyta 100 osób czy 1000, to jesteś 10x bardziej zadowolony?


Sam wrzucam, też czerpię satysfakcję, ale mi wystarczy chociaż kilka zaczepionych osób i kilka znajomych nicków. To mi odpowiada i wystarczy. Wolę trafić do jednej osoby stąd, niż do tysięcy anonów.


A co do twoich wpisów. To często docenienie przychodzi zupełnie od dupy strony. Ja przeczytałem wszystkie twoje dłuższe wrzutki z wypiekami i zainteresowaniem, a chyba nawet nie komentowałem. I na samego ciebie też patrzę zupełnie inaczej. Że niezależnie czy gdzieś tam się zgadzamy czy nie - to że akurat z tobą warto prowadzić dyskusję, boś wartościowy fajny chop i może sam zmienię zdanie, warto pogadać. Gdyby nie te wrzutki, to bym widział tylko ten pryzmat i może machał ręką "aa nie warto pisać, gadać, jakiś anon". Zatem różnie to jest

Zaloguj się aby komentować