Rezydent Pałacu Prezydenckiego ułaskawia po raz drugi... na prośbę żon, znaczy zasłania się kobietami.


- czy to oznacza, że tamto ułaskawienie jednak było nieskuteczne?

- czy też można ułaskawić kilka razy za to samo przestępstwo?

- czy to może oznacza, że pisowskimi ministrami byli przestępcy?

- czy też ułaskawienie oznacza, że przestępca przestaje być przestępcą i może nadal zajmować stanowiska publiczne?


A wszystkie te niuanse i galmatias się pojawiają, bo pewien rzekomy doktor prawa postanowił kilka lat temu wybiec przed szereg i ułaskawić przed uprawomocnieniem wyroku - i nie, proszę nie przytaczać opinii TK złożonego z bab z kółka gospodyń wiejskich, że tak można.


Cała sytuacja z ostatnich kilku dni pokazuje jak na dłoni, jak miękkim i słabym prezydentem jest obecny rezydent Pałacu Prezydenckiego, jak tańczy jak ktoś z partii mu zagra i jak sam określa swój żałosny koniec na scenach politycznych wewnątrz i na zewnątrz kraju.


Wstyd mi za taką "najważniejszą "osobę kraju, żałosną i żenujacą marionetkę, która zagrała w warcaby sama ze sobą i przegrała.


#jebacpis #polityka #bekazpodludzi

Komentarze (6)

@maximilianan Już go pytałem, ale nie odpowiedział. Skoro nie było wcześniej prawomocnego wyroku, to technicznie przestępcami nie byli?

@Nemrod hmmm, w sumie fakt. Niemniej wtedy nie byli ułaskawieni, ani nie mieli prawomocnego wyroku, ale już mamy wyrok.


Więc byli przestępcami czekającymi na prawomocny wyrok.

To nie ma znaczenia. Gdyby wtedy sądy i prokuratura działały jak powinny działać zamiast zgodnie z wytycznymi partyjnymi i zera, to zapewne uprawomocnienie wyroku by było.

@jiim nieobrażaj bab z kółka gospodyń wiejskich, poszydełkują, ciasto upieką, pośpiewają, obgadają kogoś.

Zaloguj się aby komentować