#remontujzhejto Jako iż pan fachowiec postanowił nie przyjść w umówionym terminie to dziś sam przenosiłem gniazdka. O ile sama elektyka nie była dla mnie problemem, to tynkowanie po raz pierwszy okazało się cięższe. O tyle że za pierwszym razem dodałem za dużo wody. Potem za dużo tynku, a potem znowu za dużo wody xD W końcu zrobiłem jakieś 4 kg i poczułem się jak pani ekspedientka z tego mema z serem.

