80 tys. To powiatowe polskie miasto, np Tarnów. A do tego cała masa nie wliczonych służb pomocniczych, cywilnych. rozbitych rodzin i dramatów społecznych. Maja rozmach
Na początki listopada było ok. 70 tys., czyli w tydzień stracili prawie 10 tys. żołnierzy. Jakby ktoś uwierzył, że Ruscy wycofali się z Chersonia z "dobrej woli".
Dla mnie ciągle za mało. Liczba strat dziennych powinna oscylować koło 2 tys. zabitych. Dałoby to 2 miesiące na przemielenie całej pierwszej mobilizacji (zakładając, że 3/4 to ranni, niezdolni do służby). Maszynka musi mielić wydajniej.