Putin bardzo chciałby mieć w tej chwili tysiące czołgów i wozów bojowych, pełną kasę w funduszu dobrobytu, dostęp do zachodnich części i rynek zbytu na surowce po światowych cenach. Chciałby mieć na rozkaz kilkaset tysięcy w pełni wyposażonych żołnierzy, którzy przeszli testy sprawnościowe i wielomiesięczne szkolenia. Chciałby dziesiątki milionów zachwyconych i szczerze miłujących cara obywateli, gotowych na wysiłek wojenny. Stopy procentowe i inflację na stabilnym poziomie. I silne kontakty na świecie, np. w Iranie, Syrii czy Wenezueli.
Ale nie ma.
Te cztery lata, które doprowadziły Rosję do takiego stanu, były proste. Teraz zaczną się lata trudne.
#wojna #rosja #ukraina
