Psylocybina, mikrodawkowanie i nauka psychodeliczna | Podcast
https://www.youtube.com/watch?v=bwLBcMw1Qq8
#psychologia #psychodeliki #narkotykizawszespoko #ciekawostki #medycyna #zdrowie #podcast
Psylocybina, mikrodawkowanie i nauka psychodeliczna | Podcast
https://www.youtube.com/watch?v=bwLBcMw1Qq8
#psychologia #psychodeliki #narkotykizawszespoko #ciekawostki #medycyna #zdrowie #podcast
@Basement-Chad @GrindFaterAnona
Ja miałem tendencję do uzależniania się od czego tylko się dało. A przy psylocybinie, no cóż, pomimo tego, że się spodobało to wychodzi na to, że raz na półtorej miesiąca to i tak za często. To jest zbyt intensywne i nieobliczalne doświadczenie, żeby sobie wrzucić i mieć wyjebane. Jest to też trochę męczące. Miewałem po grzybkach tak, że od razu po tripie czułem się świetnie i myślałem, że na dniach będę chciał powtórzyć, a potem przez 2 miesiące nie mogłem się do tego zebrać.
@splash545 U mnie grzybowe tripy to zawsze były jakieś momenty zwrotne w moim życiu. Do tego stopnia, że po kilkunastu razach na przestrzeni wielu lat zwyczajnie zacząłem się grzybów bać.
Jedno z pierwszych moich doświadczeń tego typu miałem dawno temu na studiach. Wówczas miałem takie "hobby" jak picie, palenie i spędzanie długich nocy na graniu w gry na kompie. Na grzybową sesję z kolegą wybrałem się oderwany prosto od Morrowinda, w październikową noc, z trzema piwami w plecaku.
W pewnym momencie tripa kiedy próbowałem ustalić kim właściwie jestem i co właściwie robiłem do tej pory, ogarnęła mnie jakaś przerażająca wizja siebie w roli małpy zamkniętej w klatce, która zamroczona używkami bezmyślnie klika w kolorowe obrazki wyświetlane na ekranie. Skonczylo się to czymś w rodzaju bad tripa. W efekcie następnego dnia rano w przypływie jakiegoś szaleństwa usunąłem wszystkie gry, płyty CD wyniosłem na śmietnik, rzuciłem picie i palenie. I o ile do picia i palenia później jeszcze kilkukrotnie wracałem, to całkowita utrata zainteresowania graniem w gry została mi już na zawsze. A do czasu tej przygody gry były jednym z moich największych hobby i fascynowałem się nimi całe dzieciństwo.
@Basement-Chad Wierze, że grzyby mogą zadziałać w ten sposób, bo sam miałem przeżycia dosadnie pokazujące mi pewne rzeczy. Z tym, że ja żadnych większych zmian w życiu po nich nie doświadczyłem, bo biorąc się za grzybki miałem już poukładane życie bez nałogów i używek, z którymi też miałem problem, a poradziłem sobie z nimi poprzez praktykowanie stoicyzmu i medytację. I właśnie kilkukrotnie biorąc grzybki dostawałem potwierdzenie, że idę dobrą drogą. A raz przeżyłem dosyć mocnego bad tripa gdzie "grzybki pytały się mnie" po co je wziąłem skoro mam poukładane życie. A ja nie umiałem odpowiedzieć i moja świadomość zlała się z kanapą i miałem error w mózgu
Zaloguj się aby komentować