@Dark_fantasy A to też przerabiałam. Pozwalałam wchodzić sobie na głowę, a później jeszcze się o to obwiniałam. Terapia trochę mi w tym pomogła, ale nadal za bardzo się poświęcam i wręcz zatracam siebie dla innych ludzi. Czeka cię dużo ciężkiej pracy skoro masz problem ze stawianiem granic. Najważniejsze to się nie poddawać i nie rezygnować, bo na pewno będziesz miała takie myśli. Że to nic nie daje i szkoda czasu na terapię. Czasami na owoce trzeba trochę poczekać, ale uwierz mi, że warto. Zawsze jest sens walczyć o siebie