Przypomniało mi się jak kilka dobrych lat temu, mama poprosiła mnie bym ją zawiózł na imprezę socjalna z pracy. Impreza miała się odbyć w gościńcu nad Wisłą (w Puławach), to był wtedy nowy lokal, chyba to miała być jedna z pierwszych jak nie pierwsza impreza tam.
No i podjeżdżamy a tam cała wycieczka się zawija i gdzieś idą, ktoś tam mamie powiedział "zmieniamy lokal" i poszli.
Co się później okazało xD
Babka która organizowała to wyjście owszem wszystko zarezerwowała, ustaliła menu itp. tyle, że w gościńcu nad Wisłą w Tczewie a nie w Puławach xD
Ludzie podjeżdżają a tam ciemno, nikogo nie ma. Dzwoni ta babka się zapytać o co chodzi i słyszy przez telefon, że przecież wszyscy są i na nich czekają, że jest już orkiestra itp. no zdziwko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Znam tą facetke co to organizowała, nie przypuszczałem, że jest w stanie takiego babola zrobić. Jeszcze oczywiście to nie była impreza dla szaraków a byli tam kierownicy, specjaliści, dyrektorzy xD
No kurde pszypał
#heheszki #kurdepszypau #pracbaza
