Przypomniała mi się zabawna historia. Kiedyś kolega zorganizował gryll w ogrodzie. Nas było trzech, zaprosiliśmy dwie ładne koleżanki celem bliższego zapoznania z opcją cimicirimci jak już wszyscy sie porobimy browarami, kiełbasą i karkówką.


Koleżanki przyszły z kolegą. Jedna z nich leciała na niego i okazywała to na wszelkie możliwe sposoby.


Tymczasem on okazał się tak fajnym gościem, że zebrał całą naszą atencję. A koleżanki ostatecznie zostały całkowicie przez nas i jego olane.


A my w czterech świetnie się bawiliśmy rozmowami i żartami.


Koniec.


#truestory #anegdota

Komentarze (14)

Zaloguj się aby komentować