Przypominają mi się czasy na neetowaniu. Piękne to było, mało jadłem, dużo piłem, mało spałem, dużo grałem. Dobre było to życie... Teraz muszę pracować żeby jakoś sie utrzymać ehh.. #przegryw

Przypominają mi się czasy na neetowaniu. Piękne to było, mało jadłem, dużo piłem, mało spałem, dużo grałem. Dobre było to życie... Teraz muszę pracować żeby jakoś sie utrzymać ehh.. #przegryw

@PrzegralemZycie teraz ja neetuje, ale już powoli mnie to męczy, a muszę tak jeszcze koło 4-5 miesięcy. Dla mnie największa zaleta neeta jest czas, żeby zadbać o formę fizyczną i kupa czasu na czytanie. Echh, chłop się nawet z wolności nie umie cieszyć.
@PrzegralemZycie fajny jest neet, ale fajniejsza jest dla mnie stabilizacj finansowa. Już razem dziadowałem po przewaleniu oszczędności i nigdy więcej.
Zaloguj się aby komentować