@Dagonet no i fajno. Mnie kusi południe Włoch, do których nie dotarłem, Alpy, Grecja. Ale żeby tam dojechać, to dziennie dobrze jest zrobić na drogach szybkiego ruchu po te 700-800km, żeby na miejscu sobie jeszcze coś niecoś pojeździć. A niestety wszędzie daleko więc żeby w 2 tygodnie obrócić yam i z powrotem muszę mieć z tyłu głowy komfort na dłuższej trasie szutry mnie nie interesują i myślałem, że właśnie taki sportowy turystyk to będzie to na asfalt, a okazało się że jednak pozycja męczy. Mógłbym się wspomóc deflektorem, podniesieniem kierownicy itd, ale mam wrażenie, że to trochę działanie na siłę i kompromisy.
Slusznie prawisz, że teraz motocykle z tego segmentu są bardzo dopracowane. Najchętniej bym zmienił na maszynę z napędem na pasie, ale to niestety rzadkość. Wal karana swoje waży, a dbanie o łańcuch jest męczące i trzeba o tym pamiętać. Ziomek z którym jechałem w trasę musiał codziennie pamiętać o spsikaniu łańcucha, a ja miałem to gdzieś i w tym czasie już spokojnie piłem piwko i się relaksowalem po długiej drodze wiem, że to nie jest jakaś duża przeszkoda, ale jestem leniwy i jak dotrę na miejsce noclegu to chcę wypić zimne piwko i skupić na sobie, a nie myśleć nad maszyną.