Komentarze (12)

@ColonelWalterKurtz To Pioneer PL 50 L II + ortofon i igła shure. Sprzęt bardzo porządny. Wypuszczany wyłącznie na rynek japoński. U mnie nie popisuje się w pełni bo nie zainwestowałem, póki co w przedwzmacniacz gramofonowy i lecę na wbudowanym w MF. Ale gra bardzo przyzwoicie.

@DzejZi Chodzi mi on po głowie... Chyba występował również u naszych skośnych przyjaciół pod marką victor...

Zamieniłem jakiś czas temu solidnego technicsa z lat 80 na współczesnego thorensa. Technics wymagał serwisu i nie chciałem się w to bawić. Ale thorens pomimo wysokiej ceny to jak zabawka z odpustu (za ceną nie poszła jakość - wow so lifechanging XD). Mam więc w planach sprzedać thorensa i zaczaić się na tego Pioneera już po remoncie. Niestety troszkę na to środków trzeba mieć

@ColonelWalterKurtz Jak się przymierzałem do zakupu jakiegoś gramofonu, to też miałem rebus w głowie. Nowy? Czy stary? Im więcej czytałem, tym mniej byłem zdecydowany. Trafiłem kiedyś na numer do Pawelca, chyba na elektrodzie. I ktoś pisał, że jak coś dobrego używanego porządnej jakości to tylko do Pawelca. Zadzwoniłem i od razu zdziwienie. Miło na temat a jak mam coś retro, to on poleca tylko w dwa modele i te głównie ściąga. Jeden to Dennon, drugi Pioneer. Jako że czekał właśnie na dostawę z Japonii, zaufałem i zapisałem się na listę. A jak się okazało później, jedna sztuka była wolna, wiec dostałem od razu, jak tylko przyszła. Całość chyba koło 5 tys+. Nie wiem, czy Pawelec jeszcze się tym zajmuje, ale jak tak, to gorąco polecam ! Niestetryt nummer przesiałem wraz ze zmianą telefonu...

No i elegancko. Tylko kolumny na odsłuch od ściany odsunąć i będzie ładnie grało.

Na tym etapie też niewielka zmiana w sprzęcie generuje duże różnice w brzmieniu, co daje dużą satysfakcję. Później to już gonienie króliczka bez większej radości.

Zaloguj się aby komentować