@worm_nimda "No to może nie jest tak dobrym pracownikiem, żeby mu nawet podziękować osobiście za te lata pracy?" To jakim był pracownikiem nie ma znaczenia. Może, jak zaczynał tam pracę to Google nie było typowym, znanym obecnie korpo, ale od co najmniej kilkunastu lat jest. To, że ten człowiek czuje się zaskoczony czy rozżalony tym jak został potraktowany jest co najmniej podejrzane - czy ten człowiek w ogóle istnieje a jeśli tak to czy on w ogóle się w tej robocie pojawiał. W czasie, gdy tam pracował musiał być wielokrotnie świadkiem zwolnień i odejść. Pytanie, czy wtedy protestował jak inni byli traktowani, w jaki sposób próbował to zmienić? Bo na pewno na znak protestu nie zmienił pracodawcy.
Prawda jest taka, że zarówno korpo jak i małe firmy czy nawet januszexy mają swoje wady i zalety a co najważniejsze różne podejście do pracownika. Przez 20 lat godził się na takie a nie inne warunki a teraz, gdy to podejście dotknęło go osobiście, to wylewa żale. Jest na to jedno słowo na H.