@gawafe1241 Wydaje mi się, że oceniasz przez pryzmat osoby która nigdy nie była na urbexie albo była raz dwa i się nie spodobało Każdy ma inną zajafkę. Dla kogoś gołębie to latające szczury a dla innych życie.
Nie zgodzę się z Tobą co napisałeś. Adrenalina jest jak np ta wieża którą widzisz, wszedłem na nią - po takiej klatce którą widzisz na fotce. Myślisz, że nie było adrenalinki?
Zawsze coś można znaleźć, ale prędzej ma to wartość prędzej historyczną lub sentymentalną dla danego miejsca.
Co mnie osobiście urzekało w urbexie? Zawsze mnie zastanawiało jaka historia stoi za tym, że obiekt został zamknięty. Czemu jakiś piękny dworek, stary szpital czy nieczynną zajezdnię ktoś porzucił w niepamięć. Lubię się zastanawiać i odkrywać czym zajmowali się ludzie w tym miejscu w czasach jego świetności. To jak lekcja historii w terenie
Ps. Niemal zawsze wchodzisz na nielegalu. Nawet jeśli to zapomniane przez Boga miejsca to jednak do kogoś należą i trudno te osoby namierzyć a jakby się namierzyło to na 99% zgody na explorację by nie wyraziły.