Przeglądając neta trafiłem na taki artykuł:
https://odkrywca.pl/kioskowce-zapomniane-zolnierzyki-prlu/
Wróciły wspomnienia, jak człowiek cały dzień w piachu z kolegami siedział, budował zamki, umocnienia a potem robił bitwy,
gdzie amunicją były kasztany albo żołędzie. Za uzbierane kieszonkowe kupował kolejne sztuki, kwitł też handel wymienny.
Eh, gimby nie znają, teraz tylko smartfon i siedzenie w necie.
Zdjęcia z neta.
#nostalgia #gimbynieznajo



