Przed spaniem wiadomo minimum godzina doomscrollingu i ogladania po⁎⁎⁎⁎nych filmikow od Nexpo itp, o potworach duchach porywaczach i torturach.


Naturalne chyba jest to ze mam potem koszmary o….

tym ze jestem znowu w licbazie, jakis belfer mnie jedzie ze nie zdam matury bo mine ujebal albo nie moge znalesc sali na egzamin, tylko ja w tym snie jestem swiadomy tego ze ja ta mature juz zdalem, wiem nawet gdzie dyplom lezy.


Ehh i znowu nie wyspany.


#gownowpis #sny #spierdolenie

ErwinoRommelo userbar

Komentarze (4)

Mi niewyspanie i doomscrolling prawie wywoływały depresję.


Używając tricków z Atomic Habits zrobiłem tak:

Żeby łatwiej było przerwać, to komp się sam wyłącza, a router odcina na chwilę internet (można to różnie ustawić). A zamiast doomscrollingu mam zawsze fajną książkę przed snem.


Brak snu to masakra. A im gorszy nastrój i im bardziej niewyspany tym łatwiej o doomscrolling. Dlatego też jak dwa dni pod rząd się nie wyśpię to uruchamiam "protokół". I celuję, żeby położyć się spać wcześniej niż zwykle, a wszystkie rzeczy skończyć robić wcześniej. Np. prysznic przed snem przeszkadzał zasnąć, więc też musiał być do 19. Tak jak obiad.


Pozdro i powodzenia w stawianiu kolejnych kroków na drodze do mistrzostwa!

Zaloguj się aby komentować