@Mikel jeśli o mnie chodzi, to uczucie głodu jest dla mnie całkowicie akceptowalne z dwóch powodów:
Pierwszy jest taki, że głód można zaspokoić w bardzo łatwy i szybki sposób. Zawsze mogę wejść do Żabki kupić Snickersa albo zamówić coś z dowozem i wiem, że za niedługo głód minie i będzie git. No a jak jestem niewyspany to potrzebuję dużo czasu, żeby to nadrobić, a często tego czasu nie mam.
Drugim powodem jest to, że gdy przez półtorej roku zrzucałem 50kg, to polubiłem się z uczuciem głodu i w pewnym momencie zaskoczyło mi w głowie i przestałem uznawać je za coś złego, a wręcz przeciwnie! W tamtym okresie tak mi to uczucie spowszedniało, że robiłem sobie kilkukrotnie 24h głodówki i raz 36h i wcale mi to nie było potrzebne do chudnięcia. Po prostu czułem się tak komfortowo z tym, że jestem głodny, że robiłem to dla sportu – żeby się sprawdzić.
Do tej pory stosuje 10-12h okno żywieniowe, więc codziennie czuję się choć przez chwilę głodny i jest to dla mnie ok. Na głodniaka lepiej mi się myśli. Lepiej też robi mi się lekkie treningi.