@maximilianan Dobra, to zaczne od poczatku z odniesieniem wprost do Twoich slow z komentarza:
ale to wciąż spółka akcyjna, prawda?
W aktualnej sytuacj nie ma to znaczenia w jakiej formie istnieje TVN. Nie jest notowana publicznie i nie robi nowej emisji akcji. Jak spolka nie jest na zadnej gieldzie i nie oglasza zadnej oferty publicznej, to znaczy ze nie kupisz istniejacych akcji jak to ma miejsce na GPW ani nie bedzie tez emisji nowych akcji jak to robi Republika. Mozesz jedynie zapukac w drzwi WDB i zapytac czy Ci laskawie nie odsprzedadza kilka akcji - ale tak samo mozesz zapukac do spolki z o.o. i poprosic ich o odsprzedaz udzialow.
Więc w teorii ktoś kiedyś mógłby je posiadać.
W teorii, to moglbys posiadac lamborghini, akcje TVN i dostac spadajacym meteorytem.
W rzeczywistosci, jest to praktycznie niemozliwe. W aktualnej strukturze TVN nie ma miejsca na nowych inwestorow i nie mamy zadnyc przeslanek ze tacy beda poszukiwani. Kiedys, moze zrobia ponowne IPO - ale po co?
Republika też nie jest notowana, za to chyba co miesiąc wypuszcza nowy pakiet akcji.
Bo sa w takiej dupie ze pewnie to jedyna forma pozyskania zewnetrznego kapitalu? Pomysl - organiowalbys co miesiac emisje akcji - z calym tym zgloszeniem do KNF, prospektowa papierkologie i odpaleniem dzialki do firmy inwestorskiej? Aktualni inwestorzy tez nie sa pewnie zadowoleni bo ich % udzial spada przy kazdej emisji (no bo pewnie tez nie korzystaja z uprzewilejowania, skoro szukaja kapitalu). Taniej byloby wziac kredyt. Oferty publiczne jak potrzebujesz porzadnego zastrzyku kapitalu, np. na rozbudowe dzialalnosci - a czeste oferty publiczne mowia raczej o tym ze potrzebna jest kroplowka a nie zastrzyk. Porownanie wiec sytuacji republiki do TVN i twierdzenie ze w teorii moglbys posiadac akcje TVN jest niezrozumieniem sytuacji obu firm.