Komentarze (5)

@sireplama Proces Majtczaka zaczyna przypominać odwracanie ról: oskarżony i jego obrona narzucają narrację, próbując zasugerować, że to ofiary mogły spowodować wypadek — mimo braku dowodów i mimo twardych ustaleń biegłych z czarnej skrzynki BMW. Media podchwytują tę linię, tworząc wrażenie „zwrotu”, choć fakty pozostają niezmienne. Autor ostrzega, że prywatna ekspertyza oparta na hipotezach może wprowadzać chaos, a proces zamienia się w teatr, w którym obrona dominuje przekaz, zamiast mierzyć się z dowodami.

Zaloguj się aby komentować