@plemnik_w_piwie o to to.
Teraz czytam @Bjordhallen że masz swoją specjalizację 200km dalej to trochę utrudnia sprawę bo oni to na pewno wiedzą i ot tak mogą noe dać podwyżki bo dostaniesz Ty to i reszta przyjdzie - zapewne tak do tego podejdą.
Ja będąc takim pracodawcą (nawet jak byłem kierownikiem to miałem taką sytuację) wyznaczyłbym nowe obowiązki nawet teatralnie i po ich spełnieniu dokładałem kasę.
Przykład
Miałem 5 blacharzy pod sobą, wszyscy mieli stałą podstawę + prowizję od przerobionych (tj. "Sprzedanych") roboczogodzin.
Spłycając - sprawny blacharz mający na przezbrojenie zderzaka 1,5rbh robił go np 20 minut- reszta czasu to jego zysk bo i tak fakturowaliśmy 1,5rbh - czasami to też było w drugą stronę że na coś było 3 rbh a zeszło finalnie 4 czy 5 ale notabene to jak ktoś był w pracy 160 godzin to spokojnie miał sprzedane 220-240 rbh.
Rekordzista ale to z siedzeniem po godzinach miał 335 rbh w miesiącu.
Jeden z blacharzy bardzo mnie prosił by mu zwiększyć o 1000 zł podstawę bo starał się o jakiś kredyt i lepiej by to wyglądało, więc zaproponowałem mu stanowisko lidera i jednocześnie wrzuciłem mu kontrolę jakości po naprawie dzięki temu dostał ten 1000 a jeszcze jak przekroczył jakoś tam próg założony skontrolowanych napraw to dodatkowa premia i tak udało się nie tylko podnieść jakość ale i uczciwie bez sprzeciwu reszty dźwignąć mu wynagrodzenie.