Poznań w jeden dzień - nasze Najlepsze Doświadczenia

Cześć,


Odwiedzamy Poznań po remoncie i musimy przyznać, że centrum wygląda zdecydowanie dobrze. Sprawdziliśmy co można zobaczyć w jeden dzień. Oprócz spróbowania świeżych rogali świętomarcińskich i pyry z gzikiem, odwiedziliśmy m.in.


Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu

Centrum Szyfrów ENIGMA

Rogalowe Muzeum Poznania

Poznańską Farę,

Ostrów Tumski

Śródkę i jej murale

KontenerART - cudne miejsce nad Wartą.


Wszystko można zobaczyć w nowym filmie, zapraszam do tego znaleziska.


A także do obserwacji hasztagu #szalonewalizki jeśli chcecie być na bieżąco z moim znaleziskami.


#poznan #wielkopolska #podroze #podrozujzhejto #turystyka

YouTube

Komentarze (9)

Mialem jechac do Poznania. Przeszukalem internety i doszedlem do wniosku, ze to przereklamowane miasto. Nie ma tam nic szczegolnego.

Ja tam się cieszę, że Poznań nie jest turystycznym miastem. Dzięki temu ceny nieruchomości czy gastro są niższe jak we Wrocławiu czy Gdańsku, a rynek pracy bardziej różnorodny, bez generowania gównomiejsc pracy w turystyce.

@Boski nie jest "turystycznym miastem"? A te gromady Włochów, Niemców itd. to kto? Zaś co do cen - gastro jest tak samo drogie jak we Wrocku, nieruchomości nieco (minimalnie) tańsze, rynek pracy uboższy. W Poznaniu na każdym kroku widać, że w całej swej historii było to miasto głęboko prowincjonalne. Znam Poznań bardzo dobrze, bo mieszkałam tam przez ponad pół życia i czasem jeszcze tam bywam, np. w zeszłym tygodniu.

@rain logiczne, że ze względu na położenie i wielkość do Poznania zjeżdżają turyści, ale w porównaniu do Wrocławia czy Gdańska to jest ich tyle co kot napłakał. Ceny gastro porównywałem w wielu lokalach i Poznań zawsze był tańszy o kilka złotych. Rynek pracy w Poznaniu jest tak ubogi, że ma najniższe w kraju bezrobocie od jakichś 20 lat.

@Boski to że bezrobocie jest niskie nie oznacza z konieczności tego, że rynek jest bogaty. Większą część miejsc pracy stanowi gastro i handel. Nie można zatem powiedzieć, że mamy tu jakąś różnorodność czy bogactwo, prawda? Naprawdę nie dostrzegam różnic w cenach gastro między Wrockiem a Poznaniem. Może 10-20 lat temu, ale nie teraz. Pod tym względem Pyrland doszusował do reszty najdroższych miast w Polsce. W zasadzie - jeśli się ktoś tam (lub w okolicy) nie urodził, nie ma sensu mieszkać w Poznaniu. Chyba, że ktoś lubi "małe miasta". Albo duże miasta, które mają klimat małych.

Zaloguj się aby komentować