To czemu jak dochodzi do poronienia nie jest wzywana prokuratura by ustalić przyczyny zgonu? Albo gdy w trakcie ciąży wypije lampkę wina to nie zostaje ukarana za upijanie nieletniego? XD
@VanQuish "jak dochodzi do poronienia" - bo jak dochodzi do poronienia to kobieta idzie do lokarza sprawdzić, czy wszystko w środku ok. Gdyby coś w tobie umarło, byś zapierdziałał w podskokach. Nie rozumiesz, bno jestes facetem. Natomiast kiedy ktoś miał zaawansowaną ciąże i nagle znikneła sama z siebie a nosicielka pali głupa, mogło dojśc do złamania prawa.
Albo gdy w trakcie ciąży wypije lampkę wina to nie zostaje ukarana za upijanie nieletniego - jesli pije podczas ciąży to jest okropną matką, a dziecko będzie miało lewicowe poglądy
@KasiaJ Niekoniecznie 10-20% ciąży kończy się poronieniem, a 75% poronień dzieje się w 1-2 tygodni. Dużo kobiet nawet nie wie, że poroniła, czy nawet była w ciąży na tą miarę. 7 tygodniowy płód ma ok. 10 mm, a 2 tygodniowy to ziarenko komórek.
No skoro to "człowiek", a nie ma praw jak każdy inny człowiek to tak trochę taka hipokryzja poglądowa.
@slonski_pieron nie. Ale jeśli lekarz zgłosi, że kobieta miała ciążę i ciąża znikneła bez żadnego powodu, musi powiadomić policję. A jeśli kobieta nie jest w stanie powiedzieć co się stało z brzuszkiem, a badanie lekarskie nie potwierdza wersji pacjentki, wtedy uruchamiają śledztwo.
@slonski_pieron Zadzwonisz raz to moze i przejdzie, chociaz bedziesz sie musial napocic na zeznaniach. Za drugim razem to ci juz przyklepia gruba grzywne.
@KasiaJ jak to teraz jest, jeśli wykryta zostanie ciąża (bez znaczenia od którego dnia?) i jeśli ktoś jej nie będzie chciał, wykona aborcje lub przyjmie tabletki za granicą, to u nas przy kolejnej wizycie u lekarza idzie siedzieć?
@KasiaJ który przepis to formułuje, przejrzałem zapisy o rejestracji ciąż w Polsce i nie ma tam takiego przepisu. Jedynie, że ciążę się rejestruje, tak samo poronienie ale nie ma nic o obowiązku zgłaszania czegokolwiek na policję. Mało tego, policja nie ma dostępu do tych danych, tylko operatorzy medyczni.
@Alalai nie ma takiego przepisu w polskim prawie, aktualna sytuacja to policyjna samowolka, sprawa wyladuje w sadzie, za 2 lata ich usadza, kobieta dostanie "zadosc uczynienie" ale wtedy juz bedzie po ptakach,
wiec psiarskie chca sie jak najszybciej "wybielic" jednak tylko zapedzaja sie coraz bardziej pod płot, a zaczeli od falszywych stwierdzen ze kobieta jest psychiczna, co niektore konfederuskie smieci juz podlapaly w tym np OP
Nie jestem pewna, ale w grę może też wchodzić zbeszczeszenie zwłok, jeśli no w spuśli w kiblu albo coś. 262 par. 1 KK to jest trochę palcem po wodzie pisane, bo w myśl prawa martwy płód to nie zwłoki... No chyba, że doszło do porodu, po którym matka np utopiła nowo narodzone dziecko.
@Shivaa nic. Za granicą możesz usunąć. Kobieta, która przerywa własną ciążę nie jest karana. To znaczy, że może mieć aborcję w Polsce (np. za pomocą tabletek poronnych w domu) lub za granicą (w klinice aborcyjnej) z dowolnego powodu. Ale po 22. tygodniu może już odpowiadać karnie, bo nie wywołuje poronienia, tylko poród i w jego wyniku może urodzić się martwe dziecko”. Mówi o tym art. 152 Kodeksu karnego.
@KasiaJ ejejej, teraz to szukasz na sile paragrafu, calosc zaczela sie od lykniecia tabletki poronnej na co nie ma paragrafu
ja wiem ze powyzsza akcja to kompromiitacja psiarskich, no i prawicy bo osmiesza sie od wczoraj kazdym wpisem, ale tutaj to juz plyniesz XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
@Sweet_acc_pr0sa ty głupi jesteś czy udajesz? Nikt nie pisze, że wzięcie tabletki jest karalne. Nawet w moim wpisie, który WŁAŚNIE KOMENTUJESZ XDDD
I wiem - podawanie faktów, źródeł i paragrafów nie może przekonać twoich uczuć. Ty czujesz, że wiesz lepiej, więc wiesz i nikt cie nie przekona, ze jest inaczej. Fakty są pisowskie i rasistowkie.
@KasiaJ a czyli narracja z obowinianiem pokrzywdzonej nie przyjela sie to nastepuje zmiana frontu i wybielanie zbydlenconej psiarni wchodzi w 4 gestosc xDDDDDD
@KasiaJ Nie ma takiego przepisu. Wszystko co napisałaś wyżej to tylko "wydaje mi się". Pis to kurwy ale trzymajmy się faktów. Lekarz nie ma takiego obowiązku. Przerwana ciąża to powód do dzwonienia na policję
@BajerOp mylą ci się dwie rzeczy. Dokonanie aborcji nie jest zabójstwem. Jeśli jednak w wyniku zazycia piguły dziecko najpierw się urodzi jako wcześniak - mowa o zabójstwie
@KasiaJ do fragmentu o śledzeniu maili nie doczytałaś? A szkoda, bo czytanie prywatnej korespondencji to była metoda z czasów słusznie minionych i wygląda na to że wraca.
@wombatDaiquiri niestety obawiam się, że ty nie doczytałeś prawa albo jesteś pelikanem. Policja nie ma prawa sprawdzać twoich prywatnych maili, chyba że skutecznie zawnioskują o wyjawienie takich informacji. #wolnesady
Na dodatek, niektóre portale odrzucają wnoski o wgląd jeśli wniosek jest zbyt ogólnikowy. Najmniejsza niezgodność z obowiazującymi przepisami i wniosek trafia do kosza.
Protip: przesadnie udramtyzowane nagłówki mogą kłamać.
@wombatDaiquiri tylko, że jak się ŚMIEJĘ z takiego nagłówka...ty za to bierzesz go na poważnie w ciemno - mimo iż sam przynajesz, że...nie czytałeś. Następnie chcesz sie bawić w fact checkera...ale nie chce ci sie nawtet poświecić 10 sekund na wpisanenie tego w google.
@KasiaJ np. podając mu źródło. Ja nie toczę polemiki z autorem tekstu że screena, tylko z Tobą jako autorką posta.
Nie chcę się w nic bawić, po prostu irytują mnie Twoje posty pod publiczkę zawierające "same żarty i śmiechy" żebyś nie musiała bronić swoich poglądów.
I to nie ja się chcę bawić w factcheckera - to Ty napisałaś, że nikt nikomu maili nie czytał xD
@wombatDaiquiri to, że cię coś irytuje nie zmienia faktu, że ty się tutaj pojawiasz z żalami. Chcesz obalić ten nagłówek, to podaj dlaczego. Fakty, dowody, źródła.
Ja się śmieję z tego artykułu WIĘC nie będę go bronić - rozumiesz jak to działa? Uważasz, że tezy w nim zawarte są prawdziwe bądź fałszywe, pokaż dlaczego. Onus probandi kolego
@KasiaJ ja mam wyjebane w to czy ten artykuł jest prawdziwy czy nie. Ja się odnoszę do Twojej reakcji na nagłówek który TY zapostowałaś. Jesteś w stanie przestać mi wciskać pozycję której nie przyjąłem w tej rozmowie ani razu?