Dyskusja użytkownika Ragnarokk
Pozar jest tragedia dla żywych stworzen, prawda? Coz, nie zawsze. Sa gatunki, dla których dobry pożar to najlepsze co może im się przydarzyć
Garstnica wypaleniskowa wyrasta własnie na wypaleniskach i zwęglonym drewnie. Jest mała (do 2cm), rośnie w grupkach, niespecjalnie jadalna i niespecjalnie częsta - rośnie często na miejscach ognisk czy po wypalaniu drewna.
#grzyby #fungi
Ogólnie o grzybach wypaleniskowych pisze prof. Muszynska
Te grzyby potrafią coś wyjątkowego: korzystają z węgla pierwiastkowego - produktu spalania - i włączają go do budowy własnych organizmów. Przekształcają popiół i zwęglone drewno z powrotem w biologicznie czynną materię.
Cztery funkcje, bez których las nie wróci.
Pierwsza - i najważniejsza - to odbudowa ektomikoryzy. Młode siewki sosny, dębu, świerka nie mogą rosnąć bez partnerów grzybowych. Grzyby ektomikoryzowe dostarczają im wodę i składniki mineralne w zamian za cukry - bez tego połączenia wzrost siewek jest silnie ograniczony lub niemożliwy.
Badania po ciężkich pożarach wykazały, że bank zarodników grzybów ektomikoryzowych potrafi przetrwać w glebie i zdominować kolonizację młodych drzewek. Co więcej - niektóre gatunki przystosowane do ognia, jak Rhizopogon olivaceotinctus, po pożarze wręcz zwiększają swoją liczebność. W praktyce oznacza to, że niewidzialne zaplecze regeneracyjne lasu może być zachowane nawet po bardzo intensywnym pożarze.
Druga funkcja to stabilizacja gleby. Po pożarze koronowym, gdy spalona zostaje warstwa organiczna i znika osłona koron, gleba jest podatna na erozję, spływ i przesychanie. Grzybnia pionierskich gatunków działa jak biologiczna siatka - dosłownie skleja spalone podłoże. W eksperymencie z gatunkami Geopyxis carbonaria, Pyronema omphalodes i Morchella septimelata gleba z obecnością tych grzybów była nawet o 30% bardziej zagregowana niż gleba bez nich - co przekłada się na ograniczenie erozji i lepszą retencję wilgoci.
Trzecia funkcja to uruchamianie obiegu składników pokarmowych. Grzyby pirofilne rozkładają zwęgloną materię, przechwytują przejściowe pulsy azotu uwalniane po pożarze i pozostawiają materię organiczną sprzyjającą wzrostowi nowych roślin. Przyspieszają przejście od stadium popiołu do biologicznie czynnej gleby.
Czwarta funkcja to inicjowanie sukcesji. Badania U.S. Forest Service pokazały, że po intensywnym pożarze grzyby wracały do gleby już w ciągu tygodnia, a siewki sosny wchodziły w symbiozę mikoryzową w ciągu czterech miesięcy. Dwa etapy, dwie fale grzybów - najpierw pionierskie grzyby workowe stabilizujące podłoże, potem grzyby mikoryzowe wspierające drzewa.
Jak długo trwa regeneracja.
W Polsce wypaleniska leśne porastają zazwyczaj po trzech latach. Grzyby wypaleniskowe pełnią swoją rolę przez określony czas - a potem same ustępują miejsca innym gatunkom lepiej dostosowanym do zmieniających się warunków. Skład chemiczny gleby po pożarze ulega stopniowej normalizacji i wraz z nim zmienia się skład grzybów. To nie chaos - to sukcesja ekologiczna, z grzybami jako jej inicjatorami i moderatorami.
Pożar dramatycznie zmienia las. Ale zwiększa też przejściowo ilość składników odżywczych w glebie i otwiera przestrzeń dla organizmów, które w warunkach zacienionego, stabilnego lasu nie miałyby szans. Różnorodność biologiczna po pożarze przechodzi przez głębokie zaburzenie - i odbudowuje się. Grzyby są w tej odbudowie niezbędne.



